Szczyt w Chicago
Piątek, 12 czerwca 2015 (20:04)Polskich siatkarzy czeka prawdziwe wyzwanie i test potencjału. A konkretnie – dwa wyjazdowe mecze z USA w grupie B Ligi Światowej, mecze na absolutnym szczycie.
Obie drużyny w tegorocznych rozgrywkach zbierają znakomite noty, obie wyłącznie wygrywają. Pokonały już po dwa razy Rosję i Iran i otwierają tabelę grupy. Wyżej znajdują się Amerykanie, którzy za każdym razem zwyciężali za „trzy”. Naszym „przytrafiły” się dwa tie-breaki, przez co tracą do liderów dwa punkty. Teraz jedna z tych drużyn – a może obie – zanotują na koncie pierwsze niepowodzenie. My wierzymy, że to Biało-Czerwoni podtrzymają znakomitą passę, jednak czekać ich będzie niezwykle ciężkie wyzwanie.
Amerykanie są bowiem w rewelacyjnej formie. Siatkówka ich bawi, prą do przodu, do tego zagrają na własnym parkiecie. Z drugiej jednak strony Polacy też pokazują świetną dyspozycję ,wręcz nadspodziewanie wysoką, poza tym gdzie jak gdzie, ale w Chicago będą mogli liczyć na doping tysięcy rodaków, którzy już zapowiedzieli, że zrobią wszystko, by w hali było biało i czerwono.
- Zewsząd dochodzą nas słuchy, że oba spotkania z Amerykanami zagramy w atmosferze, tak jak byśmy byli u siebie w kraju – podkreślił Marcin Możdżonek. Namiastkę tego, co może się wydarzyć na trybunach, kibice już zresztą dali, witając naszych siatkarzy gorąco na lotnisku.
Dotychczasowe mecze, z Rosją i Iranem, były w wykonaniu Polaków bardzo udane, czego nie omieszkał podkreślać Stephane Antiga. – Nie mogliśmy nawet wyobrazić sobie lepszego startu, szczególnie że jesteśmy zespołem w budowie, który dzięki zwycięstwom umacnia swoją pewność siebie – powiedział selekcjoner. Wie jednak, że to, co najtrudniejsze, dopiero przed jego podopiecznymi. Czeka ich bowiem długa i męcząca sesja wyjazdowa, czyli wpierw potyczki z USA w Chicago, a potem z Rosją w Kazaniu i Iranem w Teheranie. – Amerykanie są obecnie bardzo mocni, grają chyba nawet lepszą siatkówkę niż w ubiegłym roku – dodał Francuz. A pamiętajmy, że na mundialu 2014, tak udanym dla naszych reprezentantów, właśnie USA były jedynym zespołem, który znalazł sposób na wojowników Antigi.
- Pamiętamy, lecz to my zdobyliśmy potem tytuł – przypomniał selekcjoner. Jak dodał, najbliżsi rywale Biało-Czerwonych dysponują potężną siłą w ataku, dlatego kluczem do ewentualnego sukcesu może i musi być mocna, dokładna zagrywka.
Oba mecze z USA rozpoczną się o 2.10 czasu warszawskiego, w nocy z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę. W grupie B dojdzie też do rywalizacji Rosji i Iranu, a więc zespołów z samymi porażkami na kontach.
Piotr Skrobisz