Gdzie jest prezydent?
Piątek, 12 czerwca 2015 (04:21)Z Janem Dziedziczakiem, posłem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Rafał Stefaniuk
Rok temu opinią publiczną wstrząsnęła afera taśmowa. Jednak jej bohaterowie rezygnują ze swojej funkcji dopiero teraz.
– Jesienią Ewa Kopacz powołała ten rząd. Zapewne miała już świadomość tego, co jej koledzy w czasie słynnych biesiad wygadywali. Mimo to premier powołała nagranych polityków na kluczowe konstytucyjne stanowiska. Rekomendowała także Radosława Sikorskiego na Marszałka Sejmu. Było to więc już po wybuchu afery taśmowej. Do dymisji dochodzi teraz, kiedy to opinia publiczna poznała treści wszystkich nagrań. Premier podjęła decyzję o dymisji nie dlatego, że dowiedziała się, co jest na taśmach, i że ci politycy zachowywali się skandalicznie. Doszło do tego dlatego, że my się dowiedzieliśmy o tym wszystkim! Liczono na to, że my się o tym nie dowiemy. Premier nie ma więc jakichkolwiek obiekcji do ich zachowania…
… i dała Sikorskiemu jedynkę na bydgoskiej liście Platformy.
– Świadczy to tylko o tym, z jakim cynizmem ta decyzja została podjęta. Sikorski prawdopodobnie, to jest moja intuicja, podjął negocjacje, że odejdzie, ale musi mieć zagwarantowane prestiżowe miejsce na liście w wyborach do przyszłego parlamentu. Gdy polityk otrzymuje jedynkę na liście, staje się lokomotywą kampanii wyborczej. Widzimy więc, w jakich okolicznościach odchodzą kluczowe twarze Platformy w najbliższych wyborach.
Uwikłanie Sikorskiego w aferę taśmową podważało autorytet Sejmu?
– Raz autorytet Sejmu został podważony, gdy afera taśmowa została ujawniona, a drugi raz, gdy Sikorski został marszałkiem Sejmu. Możemy tylko nad tym ubolewać i czekać na odejście koalicji rządzącej.
Sprawa jest poważna, a nie znamy stanowiska prezydenta w tej sprawie.
– Tradycyjnie już Bronisław Komorowski postanowił milczeć w niewygodnych dla Platformy tematach. Jest zaprzeczeniem konstytucyjnej roli prezydenta. Przypomnę, że prezydent powinien być arbitrem w trudnych sytuacjach. Prezydent zachowuje się zupełnie odwrotnie. Gdy tylko pojawiają się problemy, to natychmiast znika.
Problemy Kopacz nie są na rękę Komorowskiemu? W końcu wszyscy znamy polityczne ambicje prezydenta…
– Myślę, że Komorowski liczy na to, że w związku z ujawnieniem taśm będzie miał okazję do powołania nowego prokuratora generalnego i prezesa NBP. Intuicja mówi mi, że mainstreamowa opinia publiczna zacznie używać następującego argumentu. Skoro premier Kopacz odwołała wszystkich nagranych ministrów, to w związku z tym również Marek Belka powinien odejść. Stanie się wtedy to, o czym przestrzegaliśmy. Kadencje kluczowych stanowisk zostaną w dziwnych okolicznościach skrócone, a Komorowski wskaże ich następców. I tak jak w przypadku prezesa NBP, aż na 6 lat.