Rodzina Kaczorowskiego była gotowa pomóc w identyfikacji
Środa, 31 października 2012 (14:59)Rodzina Ryszarda Kaczorowskiego zwróciła uwagę na liczne błędy w procesie identyfikacji ciała ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie. - Jak można było pozwolić na to, żeby zwłoki prezydenta włożono do trumny innej osoby? Czy polskie władze były świadome, jakimi sposobami identyfikowano ciała? – pytały córki prezydenta Alicja Jankowska i Jagoda Kaczorowska.
- Ciało prezydenta zostało błędnie zidentyfikowane. Mówiono nam, że osoby, które identyfikowały, były pewne, że rozpoznały Ryszarda Kaczorowskiego, ale była to pomyłka – mówiła z goryczą córka prezydenta Kaczorowskiego na konferencji prasowej zorganizowanej w siedzibie Stowarzyszenia "Wspólnota Polska". Jak dodała, rodzina, mimo iż była w Wielkiej Brytanii, była gotowa udać się do Moskwy w celu identyfikacji.
– W niedzielę doszła do nas wiadomość, że ciało tatusia zostało zidentyfikowane i to bardzo łatwo. Przylecieliśmy do Warszawy, gdzie mówiono nam, że ciało tatusia było mało uszkodzone, że go od razu rozpoznano i że nie było żadnej wątpliwości, że to on – dodała córka Kaczorowskiego.
Wczoraj ambasador RP przy NATO Jacek Najder przeprosił rodzinę byłego prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego za błędną identyfikację jego zwłok po katastrofie smoleńskiej. - Czuję się odpowiedzialny za ten błąd. Przepraszam rodzinę za ból, który jest konsekwencją tej pomyłki. To nie powinno było się zdarzyć - powiedział Najder.
Rodzina prezydenta Kaczorowskiego jest zaskoczona i zawiedziona, że „ciężar identyfikacji i odpowiedzialność za tę czynność spadły na tę jedną osobę”, która - jak się okazało - nie znała prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego osobiście.
– Przecież tatuś nie był samotnym człowiekiem, rodzina i bliscy byli gotowi polecieć do Rosji i pomóc w jakikolwiek sposób w identyfikacji. Nie proszono nas o żadne informacje, nie pytano nas, w co był ubrany, czy miał jakieś znaki rozpoznawcze, nie proszono o próbki DNA – dodała córka.
Córki zwróciły także uwagę, że kiedy ich matka Karolina Kaczorowska otrzymała obrączkę, już wtedy zwróciła uwagę, że nie jest to obrączka należąca do jej męża.
– Przyniesiono nam parę dni przed pogrzebem do mieszkania obrączkę i oddano mamusiP powiedziano nam, że zdjęto ją z ciała Ryszarda Kaczorowskiego. (…) Mamusia od razu poznała, że to niewłaściwa obrączka, i oddała ją panu, który przyniósł, powtarzając kilka razy „to nie jest obrączka mojego męża” – wyjaśniła córka prezydenta Alicja Jankowska.
Rodzina Ryszarda Kaczorowskiego wciąż zadaje sobie pytania: dlaczego, kiedy oddały tę obrączkę, władze nie zareagowały na tę sytuację jeszcze przed pogrzebem? Jak poinformowały córki, wczoraj prezydentowa Karolina Kaczorowska otrzymała obrączkę swojego męża.
- Trudno przyjąć nam, że w chwili, gdy taka tragedia się wydarzyła, nie było procedur, które by nie pozwoliły, by takie horrendalne błędy zostały popełnione - dodała Jankowska. Podkreśliła, że nie przyjmuje, że zła identyfikacja to wina jednej osoby. - Ważne, by zrozumieć, jak to się stało i dołożyć starań, by podobne błędy się już nie zdarzyły - powiedziała.
Ponowny pogrzeb ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego odbędzie się w najbliższą sobotę.
Nawiązując do propozycji, by Ryszarda Kaczorowskiego pochować na Wawelu, Kaczorowska powiedziała, że dziękuje za te wyrazy uznania i szacunku. - Rodzina jednak nie odchodzi od decyzji podjętej dwa i pół roku temu, aby nasz mąż, tatuś i dziadziuś spoczął w Świątyni Opatrzności Bożej. Tam w najbliższą sobotę zakończy się wreszcie tułaczka Polaka patrioty - powiedziała Kaczorowska.
Jak poinformował Gniewomir Rokosz-Kuczyński, były współpracownik Kaczorowskiego i przyjaciel rodziny, uroczystości pogrzebowe rozpoczną się w piątek we Wrocławiu o godz. 9.00.
Trumna z ciałem prezydenta zostanie powitana na Uniwersytecie Wrocławskim przez kard. Henryka Gulbinowicza, który poprowadzi nabożeństwo Słowa Bożego. Trumna będzie wystawiona na uniwersytecie co najmniej do godz. 22.
W nocy w asyście Żandarmerii Wojskowej trumna z ciałem Kaczorowskiego zostanie przewieziona do Warszawy. O godz. 10 w Świątyni Opatrzności Bożej odbędzie się powitanie połączone z nabożeństwem, które poprowadzi ordynariusz drohiczyński ks. bp Antoni Dydycz.
Do godz. 13 będzie można oddawać hołd prezydentowi. Potem rozpocznie się Msza Św. pogrzebowa, którą poprowadzi metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. Następnie trumna zostanie złożona w krypcie w Panteonie Wielkich Polaków.
MM