• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Wylewanie dziecka z kąpielą

Środa, 10 czerwca 2015 (10:56)

Po publikacji Najwyższej Izby Kontroli krytycznego raportu o funkcjonowaniu spółki Elewarr mówiło się o dymisji ministra rolnictwa Marka Sawickiego. Ten nawet odbył rozmowę z premier Ewą Kopacz, lecz ostatecznie pozostanie na swoim stanowisku.

Sprawa Elewarru jest złożona. Raport NIK opisuje sytuację w spółce sprzed 1,5 roku i okresu wcześniejszego. Wtedy ewidentnie Elewarr nie miał należytego nadzoru. Mówiąc inaczej, polityczne mechanizmy decydowały o tym, że Andrzej Śmietanko, który kierował wtedy Elewarrem, i grupa osób z PSL za nic mieli przepisy, chociażby ustawę kominową. Wyprowadzono wtedy wielkie pieniądze i spółka działała słabo. To wszystko dotyczyło sytuacji w czasie rządów w ministerstwie rolnictwa Marka Sawickiego przed jego odwołaniem w lipcu 2012 r.  

Szczególnie martwi mnie jednak to, że NIK nie stwierdziła poprawy w spółce. Z kontroli dodatkowych wynika, że zalecenia, które były wydane dla Agencji Rynku Rolnego nadzorującej Elewarr, de facto nie były realizowane. To jest przykład korupcji politycznej, to jest przykład nepotyzmu PSL i obsadzania swoimi ludźmi stanowisk agencji rządowych i instytucji agencji odpowiedzialnych za rolnictwo. Moim zdaniem, ktoś za to ponosi odpowiedzialność i w sensie politycznym odpowiedzialność za to ponosi PSL i minister Marek Sawicki.  

Odgrzebanie tej sprawy jest w mojej ocenie elementem wojny Platformy z PSL przed wyborami parlamentarnymi. Może to być sposób na odpowiednie „ustawienie” koalicjanta – wymuszenie posłuszeństwa czy zmuszenie do odpowiedniego głosowania w Sejmie. Ale nas wszystkich ten wątek powinien mniej interesować, gdyż jest to obrzydliwa wewnętrzna gra w koalicji rządzącej.

Natomiast martwią mnie, i to bardzo, wnioski z raportu NIK, które idą w kierunku likwidacji Elewarru. To jest absolutnie zły kierunek myślenia. Ta spółka dysponuje magazynami o powierzchni prawie 650 tys.  Powinna zatem pełnić funkcję stabilizowania rynku zbóż w Polsce.

Równie ważne jest to, że w spółce przy odpowiednich warunkach można przechowywać rezerwy, zarówno te państwowe, na wypadek nieszczęść, które mogą dotknąć Polskę, jak również rezerwy Unii Europejskiej. Nie można likwidować tej firmy! To jest wylewanie dziecka z kąpielą!

Trzeba eliminować złodziejstwo, patologie, nadużywanie stanowisk, wykorzystywanie tej instytucji do obsadzania stanowisk przez PSL, jak ma to miejsce do tej pory. Nie można jej jednak likwidować! To byłoby fatalne, gdyby w ramach walki z patologiami zlikwidowano Elewarr. Ja się z takim myśleniem nie godzę.

Jan Krzysztof Ardanowski