• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Ostatni gasi światło

Środa, 10 czerwca 2015 (05:32)

Z Maksem Kraczkowskim, posłem PiS, zastępcą przewodniczącego sejmowej Komisji Gospodarki, rozmawia Rafał Stefaniuk

Ostatnia zagraniczna firma, amerykański koncern ConocoPhillips, wycofała się z poszukiwań gazu łupkowego w Polsce.

– Niestety z Pomorza wycofał się absolutny światowy lider w tym zakresie. Jest to bardzo zły sygnał, który najprawdopodobniej jest pokłosiem niejednolitych działań w zakresie opodatkowania wydobycia gazu łupkowego. Oczywiście pewnie na tę decyzję nałożyło się wiele czynników, m.in. niepewność w obszarze regulacyjnym. Przypomnę, że Polska od kilku lat zwleka z przedstawieniem spójnej koncepcji, na podstawie której potencjalni inwestorzy mogliby wyciągnąć wnioski co do poziomu zaangażowania i tego, jak będzie wyglądała inwestycja.

Kto jest za to bezpośrednio odpowiedzialny?

– Odpowiedzialność za niewykorzystanie szansy, którą daje gaz łupkowy, ponosi ministerstwo gospodarki. Olbrzymie znaczenie w tym zakresie ma postawa Ministerstwa Środowiska i głównego geologa kraju. Z jednej strony padało wiele deklaracji co do przyspieszenia prac nad przyjęciem rozwiązań  prawnych dotyczących eksploatacji złóż gazu łupkowego, procesu koncesyjnego, który miał być uproszczony. Na przestrzeni lat pojawiały się ciągle to nowe przeszkody.

Gaz łupkowy może stanowić jeszcze szansę dla naszej gospodarki?

– Może, tylko trzeba ją wykorzystać. Świat nie stoi i nie czeka, aż wicepremier Janusz Piechociński z ministrem środowiska podejmą skoordynowaną współpracę. Inwestuje się zawsze tam, gdzie są ku temu odpowiednie warunki.   

To jak te warunki stworzyć?

– W pierwszej kolejności musimy dokonać audytu tego, jak wygląda sytuacja w obszarze łupkowym. W żaden sposób nie możemy bazować na deklaracjach strony publicznej. Proszę wziąć pod uwagę, że te deklaracje są niewiele warte w obszarze energetyki. Należy rozmawiać z inwestorami i przyspieszyć proces stanowienia prawa – zarówno tego związanego z opodatkowaniem pozyskiwania gazu łupkowego ze złóż na terenie Polski, jak i usprawnienia tam procesu koncesyjnego. Czymś oczywistym jest to, że firmy będą inwestowały pieniądze, kiedy im się to będzie opłacało. Chaos powoduje wycofanie się poważnych graczy, którzy nie mają czasu na odwierty za kilkanaście milionów przy takim podejściu rządu.

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk