Wiarą chcą dzielić się z innymi
Środa, 3 czerwca 2015 (21:12)W uroczystość Bożego Ciała na Długim Targu w Gdańsku odbędzie się kolejna edycja ewangelizacyjnego przedsięwzięcia „Katolicy na Ulicy”.
Inicjatywa realizowana jest od szesnastu lat przez Katolickie Stowarzyszenie Gdańskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji „Jezus Żyje”, w skład którego wchodzi 17 wspólnot z Trójmiasta i okolic.
– Pierwszy raz akcję zorganizowaliśmy w 1999 roku z okazji przyjazdu św. Jana Pawła II na Wybrzeże. W ten sposób chcieliśmy się przygotować na spotkanie z Ojcem Świętym. Już wtedy też naszym celem było dzielenie się wielkim skarbem, swoją wiarą, cel ten pozostaje aktualny – podkreśla Wojciech Kruk, koordynator akcji „Katolicy na Ulicy” z ramienia Gdańskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji.
– Chcemy pokazać, że nie można spychać wiary do zakamarków życia, na peryferie. Chcemy pokazać, że wiara jest czymś radosnym, że zaufanie Panu Bogu ma wpływ na nasze życie – dodaje.
I tak 4 czerwca w Boże Ciało na Długim Targu w Gdańsku przeprowadzona zostanie tegoroczna edycja tego wielkiego ewangelizacyjnego wydarzenia. Podzielone zostało ono na dwie części. Pierwsza – Strefa Radości (taniec, świadectwa i wspólna zabawa) rozpocznie się o godz. 16.30. Druga część to Strefa Chwały, jej kulminacyjny punkt to koncert uwielbienia w wykonaniu orkiestry symfonicznej oraz chóru trójmiejskich wspólnot (start o godz. 19.30)
– Tradycyjnie zatańczymy poloneza jako taniec zwycięstwa, radości i jedności – podkreśla Wojciech Kruk. Rekordowa liczba ludzi, którzy razem zatańczyli ten taniec pod sceną na Długim Targu, sięgała nawet 700 osób.
W tym roku zgromadzą się pod hasłem „Szczęśliwi jesteście!”. – Jeżeli Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko jest na właściwym miejscu. Media codziennie zarzucają nas złymi informacjami. Widzimy, jak niszczona jest moralność. Ludzie zaczynają wątpić, czy warto być dobrym, nie widzą sensu życia. My chcemy zaświadczyć, że Bóg daje sens, z którego płynie szczęście – podkreśla Wojciech Kruk. – Jezus posyła swoich uczniów do świata. My nie możemy nie mówić o tym, co widzieliśmy, co słyszeliśmy, czego doświadczamy – dodaje.
Małgorzata Bochenek