• Niedziela, 10 maja 2026

    imieniny: Antonina, Gardenii, Izydora

Wierność prawdzie to przesłanie wciąż aktualne

Poniedziałek, 1 czerwca 2015 (05:15)

Z dr. Mariuszem Krzysztofińskim, historykiem rzeszowskiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, autorem książki rozmów z ks. abp. Ignacym Tokarczukiem pt. „Nie można zdradzić Ewangelii”, rozmawia Mariusz Kamieniecki

W niedzielę w Dortmundzie została zaprezentowana wystawa IPN pt. „Arcybiskup Ignacy Tokarczuk – Kościół, władza, opór społeczny”. Dlaczego Dortmund…?

– Za sprawą swojej odwagi, bezkompromisowej służby prawdzie, ks. abp Ignacy Tokarczuk był znany w całym kraju. Jego nauczanie, postawa oddziaływały nie tylko na wiernych i kapłanów diecezji przemyskiej, ale także na osoby zamieszkujące inne części Polski. Przez wiele lat głos ks. abp. Tokarczuka był głosem uciemiężonych i prześladowanych, głosem osób niegodzących się z realiami i zakłamaniem komunistycznej dyktatury. Arcybiskup Tokarczuk swoim osobistym przykładem i zaangażowaniem uświadamiał wszystkim, że można się tej władzy przeciwstawić, że można w zniewolonym kraju pozostać wewnętrznie wolnym, służąc prawdzie jako kapłan i obywatel. Ksiądz arcybiskup Tokarczuk przez wiele osób jest uważany za jednego z trzech wielkich mężów stanu – obok Ojca Świętego Jana Pawła II i księdza Prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego, którzy pomogli Polsce i Kościołowi katolickiemu przetrwać komunizm i wyrwać się z jego okowów. Warto, żeby z wielką postacią ks. abp. Tokarczuka i jego dokonaniami zapoznali się także ludzie żyjący w innych krajach, nie tylko przedstawiciele Polonii. Dzięki uprzejmości ks. prałata dr. Ryszarda Mroziuka, rektora Polskiej Misji Katolickiej w Dortmundzie, wystawa zostanie zaprezentowana w siedzibie misji. Dortmund położony w Nadrenii Północnej-Westfalii jest znaczącym ośrodkiem polonijnym o długiej historii. Ksiądz arcybiskup Tokarczuk nigdy w nim nie był, zresztą warto przypomnieć, że przez lata władze komunistyczne nie wyrażały zgody na jego wyjazd za granicę, odmawiając mu paszportu, nawet kiedy miał jechać do Rzymu z wizytą „ad limina Apostolorum”. Wobec stawianych przeszkód sam arcybiskup w sposób szczególny nigdy o ten paszport nie zabiegał. Mam nadzieję, że wystawa w Dortmundzie przyczyni się do lepszego poznania dziejów Kościoła w PRL, jak również osoby i dokonań ks. abp. Tokarczuka.

To nie pierwsza zagraniczna prezentacja tej wystawy…

– Wystawa wcześniej była eksponowana w wielu miastach w Polsce, ale nie tylko. Można ją było zobaczyć także za granicą, m.in. na Ukrainie i w Wielkiej Brytanii. Wersja w języku polskim była prezentowana m.in. we Lwowie- Brzuchowicach podczas inauguracji roku akademickiego w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Lwowskiej Obrządku Łacińskiego, ponadto w Kijowie, w Instytucie św. Tomasza z Akwinu. Oglądali ją również mieszkańcy Żytomierza, Drohobycza, Kamieńca Podolskiego, Zbaraża – rodzinnych stron ks. abp. Tokarczuka, gościła też w Łucku czy Ostrogu. Wystawa, która zostanie otwarta w Dortmundzie, przygotowana została w wersji niemiecko- i francuskojęzycznej. Wcześniej była prezentowana w Polskiej Misji Katolickiej w Luksemburgu. Z kolei w Londynie można ją było obejrzeć w Polskiej Misji Katolickiej Anglii i Walii. Mogli ją zatem zobaczyć ludzie, którzy nie znali realiów komunizmu.

Z czego wynika popularność tej ekspozycji nie tylko w kraju, ale, jak się okazuje, także za granicą?

– Niezależnie od miejsca zamieszkania ludzie poszukują prawdy i autorytetów. Ksiądz arcybiskup Tokarczuk był sługą prawdy, dla wielu osób był także autorytetem poprzez swoją nieugiętą i konsekwentną postawę, poprzez swoją wierność Ewangelii i umiłowanie Ojczyzny. Nie był człowiekiem próżnym ani pustym, lecz wymagającym od siebie i innych, autentycznym w swoim działaniu. Tym samym niezwykle trudnym do powstrzymania, o czym najlepiej przekonali się komuniści. To sprawia, że mimo upływu lat odbiera szacunek nawet od tych, którzy nie doświadczyli osobiście realiów terroru komunistycznego w Polsce.

Otwarciu wystawy towarzyszyła Pana prelekcja oraz prezentacja książki „Nie można zdradzić Ewangelii. Rozmowy z abp. Ignacym Tokarczukiem”. Wydaje się, że im więcej czasu mija od śmierci księdza arcybiskupa, tym jego spostrzeżenia na temat Polski i sytuacji międzynarodowej są coraz bardziej trafne i aktualne…

– Do końca życia ks. abp Tokarczuk interesował się sprawami publicznymi, trafnie diagnozował otaczającą nas rzeczywistość, zachowując krytycyzm, realizm i postępując w myśl wielokrotnie powtarzanej zasady, iż „trzeba się liczyć z siłą faktów”, że „z faktami się nie dyskutuje”. Brakuje nam dzisiaj jego wiedzy, doświadczenia, umiejętności analitycznych i tej perspektywy, którą posiadał.

Można jednak sięgać do tego, co nam pozostawił, do jego myśli, również do tego, co piszą o nim inni. Przygotowuje Pan kolejną publikację poświęconą ks. abp. Tokarczukowi. Co to będzie za książka i kiedy trafi do czytelników?

– Tak, przygotowuję nową książkę. Będzie to zbiór relacji i wspomnień o ks. abp. Ignacym Tokarczuku. Na razie prace nad tą publikacją jeszcze trwają. Chciałbym, aby publikacja ta ukazała się drukiem w 3. rocznicę śmierci ks. abp. Ignacego Tokarczuka, przypadającą w dniu 29 grudnia tego roku. Mam jednak obawy, czy ten termin jest realny.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki