• Niedziela, 10 maja 2026

    imieniny: Antonina, Gardenii, Izydora

Totalna klęska nowoczesnej medycyny

Piątek, 29 maja 2015 (03:16)

W Ministerstwie Zdrowia rozpoczęły się prace nad zmianami w pakiecie onkologicznym. Mówienie, że pakiet onkologiczny nie zdaje egzaminu, to za mało powiedziane. Jest to niewątpliwie totalna klęska nowoczesnej medycyny. Przyjęte mechanizmy miały być precyzyjne i po pierwszym kwartale miały chodzić jak w szwajcarskim zegarku, a w ogóle nie działają. Sądzę, że jeżeli coś robi się na kolanie po to, żeby stwarzać tylko pozorowane działania, to są to działania nieprzemyślane.

Pominięto także konsultacje z tymi, którzy są tym zainteresowani, czyli ze środowiskiem lekarskim, a takich nie było. Minister ich bagatelizował, pominięto pielęgniarki, menedżerów ochrony zdrowia i wreszcie pacjentów. W tej sytuacji nic dobrego wyjść nie może.

Wydaje się, że pakiet onkologiczny powstał w głowach wielu wyjątkowych doradzaczy, celowo używam tego słowa ministra Bartosza Arłukowicza i on niewiele ma wspólnego z rzeczywistością, która nas otacza. Prace nad pakietem to nie korekta, to klęska. Ten pakiet trzeba pisać od nowa, bo on jest potrzebny. Potrzebne jest opracowanie jasnej drogi pacjenta przez wszystkie etapy leczenia, po krętych drogach systemu służby zdrowia, bo on przecież walczy o życie.

Mam nadzieję, że wszelkie prace nad pakietem będą wreszcie robione tak, jak wymaga tego powaga ministra, który służy ludziom, a nie mediom.

Przed wprowadzeniem pakietu trzeba było odpowiedzieć na pytanie, czy polska służba zdrowia, rozdygana, skomercjalizowana, o niejasnych zasadach działania w środku, o nie do końca prawidłowych wycenach świadczeń medycznych jest przygotowana na taki pakiet. Warto się też zastanowić, czy pakiet może w pełni sfinansować ten system, który mamy? Czy NFZ ma szansę to udźwignąć, skoro już jest obciążony urzędnikami z nadania partyjnego? Bo tam nie ma ludzi z kluczu merytorycznego, a z nadania politycznego.

Czy naprawienie pakietu uda się Arłukowiczowi? Chciałbym, aby tak było, ale w to nie wierzę, bo on jest ministrem niewiarygodnym i przede wszystkim niekompetentnym. 

Bolesław Piecha