Zegarek umorzony
Środa, 27 maja 2015 (19:35)Warszawski sąd okręgowy umorzył warunkowo – na rok – postępowanie karne wobec byłego posła i byłego ministra Sławomira Nowaka, zmieniając tym samym wyrok pierwszej instancji. Nowak ma zapłacić 5 tys. zł na fundusz pomocy pokrzywdzonym.
W listopadzie Nowak został skazany na 20 tys. zł grzywny za zatajenie w oświadczeniach majątkowych zegarka wartego ponad 10 tys. zł.
Sąd podjął decyzję o uchyleniu wyroku I instancji i warunkowym umorzeniu postępowania z uwagi m.in. na to, że „sprawa jest przypadkiem mniejszej wagi”. Wyrok jest prawomocny.
– Przede wszystkim wyrok oznacza stwierdzenie popełnienia przestępstwa; sąd stwierdza winę, stwierdza, że popełniono przestępstwo, ale nie skazuje na karę – powiedział prok. Przemysław Nowak z warszawskiej prokuratury okręgowej. Dodał, że Sławomir Nowak będzie w rejestrze karnym jako osoba, wobec której warunkowo umorzono postępowanie.
Nowak został oskarżony przez prokuraturę o złożenie w latach 2011-2013 pięciu nieprawdziwych oświadczeń majątkowych (poselskich i ministerialnych), w których nie ujawnił, że posiada zegarek kupiony za ponad 20 tys. zł. Prawo wymaga, by posłowie i ministrowie ujawniali posiadanie „rzeczy ruchomych” wartych więcej niż 10 tys. zł.
W listopadzie 2014 r. Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście w całości podzielił stanowisko prokuratora. Wymierzył Nowakowi 20 tys. zł grzywny. – Nie ulega wątpliwości, że to od posłów, przedstawicieli władzy ustawodawczej wyznaczającej nakazy i zakazy w drodze ustaw, wymagać należy, aby rozumieli tworzone przez siebie prawo, a tym bardziej, aby się do niego stosowali – wskazał wówczas sąd.
Polityk twierdził, że rzeczy osobistych, takich jak zegarek, nie musiał wyszczególniać w oświadczeniu.
– Nigdy świadomie nikogo nie wprowadziłem w błąd i nigdy nie było moją intencją złożenie niekompetentnego lub nieprawdziwego oświadczenia majątkowego, szczególnie w sytuacji, gdy dotyczy ono noszonego i pokazywanego publicznie zegarka – mówił. W apelacji obrona polityka wnosiła o uchylenie wyroku skazującego.
RS, PAP