Kapitał ma narodowość
Środa, 27 maja 2015 (04:24)Marek Belka, prezes Narodowego Banku Polskiego, gościł na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Brał tam udział w uroczystości przyznania stypendiów organizacjom studenckim działającym w obszarze rynku kapitałowego.
Podczas uroczystości Belka mówił: „W ciągu ostatnich 15 lat wydajność pracy w Polsce rosła znacznie szybciej niż w Czechach, na Węgrzech i Słowacji. Płace rosły dwa i pół razy wolniej. Ci, którym się nie udaje, udają się »na zmywak« do Londynu lub Dublina”.
Pokuszę się o kilka słów polemiki z prezesem NBP. Na emigrację, w tym do wspomnianych przez prezesa Belkę miast w Wielkiej Brytanii i Irlandii, wyjeżdżają głównie ci, którym państwo nie pozwala rozwinąć skrzydeł. Ci, którym władza te skrzydła podcina. A podcina je w momencie najważniejszych wydarzeń dla życia osobistego i rodzinnego oraz zawodowego.
Młodzi dostają potężne uderzenie od państwa w kluczowym momencie dla ich kariery. Dzieje się to w czasie prób wejścia na rynek pracy. Cóż się wtedy dzieje? A ci, którzy w państwie mają rozpocząć własną działalność i zarabiać na własny rachunek, spotykają się z wysokimi podatkami, składkami na ubezpieczenie społeczne, niejednoznacznymi przepisami, które są przy tym wielokrotnie zmieniane itd., itd., itd…
Te warunki, które uniemożliwiają funkcjonowanie w uczciwy sposób zwykłemu przedsiębiorcy, powodują, że emigracja z Polski wśród tych najbardziej kreatywnych i przedsiębiorczych jest olbrzymia.
Równie łatwo nie mają ci, którzy szukają pracy na tzw. etacie. Ci z kolei dostają oferty, które nie pozwalają na godne życie, związanie końca z końcem, nawet wzięcie kredytu czy zakup nieruchomości. I to są prawdziwe przyczyny emigracji w Polsce!
Natomiast prezes Belka w pierwszej części swojej wypowiedzi zwrócił uwagę – nie wiem, czy celowo, ale celnie – na pewien problem. Chodzi o szybszy wzrost wydajności pracy w Polsce niż wzrost płac. A więc Polacy zarabiają niewspółmiernie mało w stosunku do tego, co wypracowują. To jest efekt wielu zaniedbań i problemów, które stanowią temat na osobną dyskusję. Ja wskażę tylko na jeden. Kapitał ma narodowość. A jako że w Polsce kluczowe branże przemysłu oraz usług zostały przejęte przez kapitał obcy, to tenże kapitał obcy nie płaci pracownikom tyle, ile powinni zarabiać, a wywozi zyski za granicę. Bardzo często przy tym transferze unika także opodatkowania.
Jeżeli zastanawiamy się, dlaczego wydajność naszej pracy rośnie szybciej niż nasze płace, to zwróćmy uwagę na to, kto jest właścicielem dominującym w polskiej gospodarce i gdzie pieniądze, które powinni zarobić polscy pracownicy, odpływają.
Dr Marian Szołucha