ZAMYŚLENIA MAJOWE 2015
25 maja
Poniedziałek, 25 maja 2015 (03:17)Zamyślenia majowe 2015 „Samym pięknem jesteś, o MARYJO!”
Kochani moi!
Wiem, widzę, płaczę,
ale jestem bezradny.
Zabijają, wyrzucają.
Dzieci płaczą, miłości pragną,
chleba i Boga wołają.
Można się litować, prawo pisać,
rzeczników, instytucje tworzyć.
To nie to!
Maria Konopnicka była bardzo wrażliwa
na dziecięcą, na sierocą dolę.
Tego wierszyka nauczył mnie tata,
gdy jeszcze czytać nie umiałem.
Nie znalazłem go
w zbiorach Konopnickiej,
więc cytuję z dziecięcej pamięci:
Siadł w szczerym polu Chrystus Pan,
a przy Nim orszak bosych
dziateczek, co na zżęty łan
szły z miasta zbierać kłosy.
Cisną się usta do nóg Mu
drobniuchnej tej czeladzi,
a Chrystus uniósł jasną dłoń
i główki dziatwy gładzi.
Rośnijcie – rzecze – ojcom swym
i matkom na pociechę,
a jako słońce chaty swej
wyzłoćcie niską strzechę.
A pośród dzieci była tam
jedna sierotka mała
i słysząc to, co Chrystus rzekł,
w te słowa się ozwała:
A ja nie będę, Panie, róść,
bo na co to i komu?
Ojca i matki nie mam już,
a także nie mam domu.
A Chrystus rzekł: Zaprawdę wam
powiadam, moje dziatki,
nie jest sierotą żadne z was,
choć nie ma ojca, matki.
Bo Ojcem jest wam Niebios Pan,
a matką ziemia miła,
co was zbożami swoich pól
jak mlekiem wykarmiła.
Mój Boże!
Ładne są wierszyki.
Nie wszyscy wiedzą,
co to znaczy być sierotą.
Dobrze, że w Kościele mam swoją Matkę.