• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Kubica 9. w Portugalii

Niedziela, 24 maja 2015 (21:35)

Robert Kubica (ford fiesta WRC) zajął dziewiąte miejsce w Rajdzie Portugalii, piątej eliminacji mistrzostw świata. To najlepszy tegoroczny wynik polskiego kierowcy i pierwsze w 2015 zdobyte przez niego punkty do klasyfikacji generalnej cyklu.

Kubica wybrał się do Portugalii ze sporymi nadziejami, mającymi swe źródło w nowym rajdowym „orężu”. Polak dostał bowiem do dyspozycji fiestę w najnowszej specyfikacji, która zdaniem przedstawicieli M-Sportu (a więc formy przygotowującej do rywalizacji samochody forda) może w niedalekiej przyszłości zagrozić dominacji volkswagenów. Krakowianin nie liczył jednak na spektakularny wynik, z kilku przyczyn. Przede wszystkim miał za sobą długą przerwę w startach. Opuścił Rajd Argentyny z powodu konieczności przeorganizowania swojego zespołu. Poza tym zmagania w Portugalii zostały przeniesione w inny rejon tego kraju, co powodowało, że impreza ta stała się dla Roberta czymś całkowicie nowym.

Zaczął ją świetnie. Na czwartkowym odcinku testowym uzyskał czwarty wynik, najlepszy spośród wszystkich kierowców forda. Szybsi okazali się tylko trzej zawodnicy volkswagena, którzy potem zdominowali cały rajd.

Kubica od piątkowych odcinków specjalnych podróżował bez szaleństw. Starał się złapać swój rytm, wyczuć samochód i przede wszystkim unikać błędów. W tym roku nie zdobył wcześniej nawet jednego punktu do klasyfikacji mistrzostw. Rajdy Monte Carlo, Szwecji i Meksyku kończył na dalekich lokatach, choć wygrał w nich aż sześć odcinków specjalnych. W Portugalii tego wyczynu nie powtórzył, na żadnym oesie nie uplasował się w czołowej trójce, ale też pierwszy raz w roku osiągnął metę w czołowej dziesiątce.

Po piątkowych próbach zajmował dziewiąte miejsce. Byłby wyżej, gdyby na trzecim oesie nie stracił prawie 40 sekund z powodu przebicia przedniego prawego koła. W sobotę Robert utrzymał tę lokatę, choć przyspieszył. Jeden odcinek ukończył na szóstej pozycji, na dwóch był siódmy. Dziś nic w tej materii się nie zmieniło. Kubica nadal jechał rozważnie, bez szaleństw. Chciał dotrzeć do mety i dotarł. Dziewiąte miejsce oznaczało, że zdobył dwa punkty, pierwsze w sezonie. – Miałem sporo frajdy z jazdy. Jestem z siebie zadowolony, bo startowałem po niemal trzymiesięcznej przerwie. Musiałem niemal na nowo wyczuć samochód, ale pojechałem czysto, bez większych problemów – podsumował.

W Portugalii najlepszy okazał się Fin Jari-Matti Latvala (vw polo WRC), który do ostatnich kilometrów toczył pasjonującą walkę ze swym kolegą z zespołu. Francuzem Sebastienem Ogierem. Pokonał go o zaledwie 8,2 s (Kubica, dodajmy, stracił do triumfatora 4.39,1 min). Trzecie miejsce zajął kolejny kierowca Volkswagena, Norweg Andreas Mikkelsen – strata 28,6 s. – Ten sukces pozwoli mi na nowo uwierzyć w siebie – przyznał Latvala, który w tym roku punkty zdobył wcześniej jedynie w Monte Carlo. Pozostałe trzy rajdy były dla niego kompletnie nieudane.

Piotr Skrobisz