• Niedziela, 10 maja 2026

    imieniny: Antonina, Gardenii, Izydora

Nie wszyscy Ukraińcy byli zbrodniarzami

Sobota, 23 maja 2015 (19:08)

Ofiarami OUN-UPA byli nie tylko Polacy, ale także Ukraińcy. Sprawiedliwym Ukraińcom, którzy pomagali Polakom i padli ofiarom banderowskiego ludobójstwa, poświęcona jest tablica odsłonięta w Żarach.

Tablicę umieszczoną w obrębie starych murów miejskich przy ul. Podwale, na tyłach dawnego kościoła garnizonowego w Żarach, na której widnieje wymowna łacińska sentencja „Cum tacent, clamant” – „Milcząc, wołają”, odsłonili żywi świadkowie zbrodni OUN-UPA, Żołnierze Samoobrony Kresów II RP oraz żołnierze AK, którzy zetknęli się zarówno ze zbrodniarzami ukraińskimi, ale również z tymi, którzy pomagali Polakom.

– W ten sposób chcieliśmy upamiętnić Ukraińców i pokazać, że oprócz tych, którzy mordowali ludność polską, żydowską, ormiańską, rosyjską, czeską, słowacką, węgierską, a także cygańską, byli także Sprawiedliwi Ukraińcy, którzy sprzeciwiali się zbrodni ludobójstwa, ostrzegali zagrożonych i często przepłacali to życiem – podkreśla w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl dr Zbigniew Kopociński, jeden z inicjatorów upamiętnienia.

Jak dodaje, zachętą do oddania czci wielu bohaterom była historia rodzinna, bowiem jego babcia i ojciec przeżyli pogrom we wsi Krosienko na terenie dawnego woj. tarnopolskiego i dzięki ostrzeżeniu sąsiada Ukraińca zdołali uciec przed nadejściem banderowców UPA. Nie udało się to jednak wszystkim krewnym, którzy stali się ofiarami banderowskiego ludobójstwa.

– Zbrodnia ludobójstwa przez wiele lat była zapomniana, próbowano ją wymazać z ludzkiej pamięci, ale prawdy nie da się ukryć. Dziś, kiedy na Ukrainie za sprawą obecnego prezydenta na nowo odradza się nacjonalizm, a władze gloryfikują i promują banderowców, uznając ich za bohaterów narodowych, tym bardziej trzeba przypominać o tragedii sprzed lat, aby podobna historia nigdy więcej się nie powtórzyła. Warto też przypominać tych, którzy nie dali się wplątać w zbrodniczą ideologię banderowską i narażając życie, a często je tracąc, zdali egzamin z miłości bliźniego. O nich na Ukrainie dzisiaj się nie mówi, tym bardziej powinniśmy oddać im hołd – dodaje dr Kopociński.

Jego zdaniem, nie da się zbudować współczesnej tożsamości Ukrainy na micie zbrodniczej i ludobójczej organizacji, jaką była OUN-UPA. Dlatego tablica w Żarach ma być także gestem niezadowolenia i demonstracją przeciwko polityce obecnych władz Ukrainy i szerzeniu kultu Stepana Bandery.

Inicjatorzy chcą także wskazać, że Ukraina zamiast powoływać się i oddawać hołd oddziałom banderowskim UPA, może się odwołać do szlachetniejszych przykładów – przedstawicieli swojego narodu, którzy w obliczu ludobójstwa okazali człowieczeństwo.

– Chcemy pokazać Ukraińcom prawdziwy fundament, na którym powinna być budowana przyjazna przyszłość narodów ukraińskiego i polskiego. Bez prawdy, wzajemności, bez szacunku – nie ma mowy o prawdziwym pojednaniu – akcentuje dr Kopociński.

Uroczystość odsłonięcia i poświęcenia tablicy poprzedziła Msza św. w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego (dawnym kościele garnizonowym) w Żarach, której przewodniczył dziekan dekanatu Żary ks. Stanisław Pojnar. W uroczystościach, które odbywały się z ceremoniałem wojskowym z udziałem 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej im. Króla Jana III Sobieskiego, uczestniczyli kombatanci AK, sybiracy oraz ponad 20 pocztów sztandarowych organizacji kresowych, kombatanckich i szkolnych. Uroczystości zakończył panel dyskusyjny w Muzeum Kresowym im. Ks. abp. Ignacego Tokarczuka, poświęcony różnym aspektom banderowskiego ludobójstwa. 

Mariusz Kamieniecki