Nie ma zgody na zamykanie kopalń
Piątek, 22 maja 2015 (09:48)Nie ma zgody na zamykanie polskich kopalń; węgiel to jest nasz narodowy skarb i gwarancja suwerenności energetycznej − mówił na Śląsku kandydat PiS na prezydenta Andrzej Duda.
Duda dzisiaj rano rozdawał górnikom z kopalni „Halemba-Wirek”, udającym się na szychtę, kawę i bułki. Życzył im „miłego dnia”. Część z nich robiła sobie zdjęcia z kandydatem.
− Nie ma zgody na zamykanie polskich kopalń. Polski przemysł wydobywczy i energetyczny trzeba unowocześniać, wdrażać nowe technologie, chociażby spalania węgla czy jego przetwarzania. To jest droga, którą musimy podążać − powiedział Duda dziennikarzom.
Zwrócił uwagę, że Polska posiada 90 procent europejskich złóż węgla, i że możemy go wydobywać ponad 200 lat.
− To jest nasz narodowy skarb, gwarancja naszej suwerenności energetycznej. Tego powinniśmy się trzymać, powinniśmy o ten przemysł dbać. To są także miejsca pracy, a więc dochody dla budżetu państwa − podkreślił.
Przypomniał, że Śląsk jest symbolem ciężkiej pracy ludzi, którzy są bardzo zaangażowani.
− Praca górnika jest pracą szczególną, ci ludzie zasługują na wielki szacunek − mówił.
Po wizycie w kopalni Duda udał się do centrum Katowic. Przed dworcem głównym ponownie rozdawał kawę i drożdżówki. Kandydat PiS porozmawiał z kilkoma przechodniami. Pytali go o rozwiązania dotyczące in vitro i o tzw. umowy śmieciowe.
− To musi być zlikwidowane. To jest chory system, który niszczy ludzi i nie daje żadnej pewności zatrudnienia i życia - odpowiadał mężczyźnie, który skarżył się, że nie ma stałego etatu.
Duda dłużej rozmawiał z kobietą, która pytała go o poglądy dotączące in vitro. − Chciałbym, żeby sprawa została uregulowana tak, żeby szanowała Konstytucję, ludzką godność i życie. Jestem przekonany, że da się to tak uregulować − przekonywał.
Dopytywany, czy był w klinice dokonującej zabiegów in-vitro odparł, że w tej procedurze dochodzi do sytuacji, że zostaje stworzonych sześć zarodków, trzy są użyte, a trzy zostają zamrożone. − W ustawie, którą proponuje rząd i prezydent, jest zapis, że jeżeli dawca się rozmyśli, to nie wolno tych zarodków do ciała kobiety skierować. Przepraszam bardzo, co się z nimi dzieje? Każdy z nas był kiedyś takim zarodkiem - powiedział.
Zapytany wprost, czy może obiecać, że nie podpisze ustawy zabraniającej całkowicie stosowania metody in-vitro, odpowiedział twierdząco.
Wcześniej, w nocy kandydat PiS złożył wizyty w piekarni i szpitalu w Nowym Mieście nad Pilicą. Rozmawiał z pracownikami i właścicielami piekarni oraz z personelem szpitala.
Duda dotarł do Nowego Miasta n. Pilicą około 2.00 w nocy. Dopytywał właścicieli piekarni, ile pracowników zatrudnia firma i gdzie sprzedaje pieczywo. Otrzymał chleb ozdobiony wizerunkiem białego orła, a także pieczywo, które później rozdawał górnikom.
Następnie udał się do pobliskiego szpitala, gdzie krótko rozmawiał z lekarzami i pielęgniarkami. − Sytuacja jest bardzo poważna, jeśli chodzi o państwa grupę zawodową. To jest kwestia bezpieczeństwa obywateli. Drzwi Pałacu Prezydenckiego będą otwarte i będziemy rozmawiać na ten temat - zwrócił się kandydat PiS do pielęgniarek.
W ostatnim dniu kampanii Duda będzie też w Opatówku (wielkopolskie), gdzie spotka się z właścicielami gospodarstwa rolnego. Kolejny punkt wizyty to schronisko dla zwierząt w Bełchatowie (łódzkie) i spotkanie z mieszkańcami tego miasta. Przedwyborczy piątek zakończy na rynku w rodzinnym Krakowie.
RS, PAP