Islamiści terroryzują chrześcijan w Mali
Wtorek, 30 października 2012 (09:35)Wszyscy wyznawcy Chrystusa mieszkający w północnej części Mali zmuszeni byli do ucieczki do południowej części lub do całkowitej emigracji z kraju. Powód? Represje ze strony bojówek islamskich, które narzucają radykalną interpretację muzułmańskiego prawa szariatu, terroryzując chrześcijańską ludność.
– Przesiedleni zostali „wchłonięci” przez mieszkańców. Trudno powiedzieć, jak wielu ich jest. W Mali nie ma obozów dla uchodźców – powiedział organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie o. Laurent Balas ze Zgromadzenia Misjonarzy Afryki, którego cytuje agencja Fides. Jak wyjaśnia zakonnik, chrześcijanie, uciekając, znajdują schronienie u rodzin na południu kraju. Pozostawiają jednak dorobki całego życia na północy Mali, co także powoduje trudności w rozpoczynaniu życia na południu. Jak wyjaśnił o. Balas, część uciekinierów powraca do północnej części kraju, gdyż twierdzą, że wolą umrzeć u siebie.
Działalność czujących się bezkarnie bojówek niebezpieczna jest także dla samych wyznawców religii Mahometa, którzy również masowo uciekają z północnych terenów Mali. Agencja Fides wyjaśnia, że coraz częściej islamiści, napadając na wioski, włamują się do domów, by sprawdzić, czy kobiety w nich przebywające mają zasłonięte twarze. Jeżeli Malijka nie jest ubrana zgodnie z wymaganiami, barbarzyńsko obcinane jest jej ucho. Napastnicy nie zwracają uwagi na poglądy religijne kobiety.
Ojciec Balas zauważył, że działania islamistów oprócz powódek religijnych mają drugie dno. Otóż, jak opisuje misjonarz, w ostatnim czasie na kontrolowanym przez bojówki lotnisku rozbił się samolot, który – jak ustalono – był przeciążony kokainą. – Islamizm jest przykrywką dla handlu narkotykami oraz poszukiwań złota i ropy naftowej – dodał zakonnik.
Izabela Kozłowska