Dnipro znaczy sensacja
Piątek, 15 maja 2015 (20:59)O ile obecność Sevilli w finale Ligi Europejskiej nikogo nie zaskoczyła, o tyle awans piłkarzy Dnipro Dniepropietrowsk był gigantyczną sensacją. Dla wielu największą w klubowej piłce w XXI wieku.
Tegoroczny finał LE będzie miał dla nas szczególne znaczenie, bo rozegrany zostanie 27 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie. Stąd już od dawna wielu kibiców dopingowało Sevillę, w której barwach występuje Grzegorz Krychowiak. Hiszpanie, broniący trofeum, nie zawiedli, w rewelacyjnym stylu wywalczając awans. W półfinale wręcz zdeklasowali Fiorentinę, wygrywając dwumecz aż 5:0. Takiego wyniku tej rywalizacji mało kto się spodziewał, ale Sevilla jest zdeterminowana. W Primera Division ma coraz mniejsze szanse na zajęcie miejsce premiowanego kwalifikacjami do Ligi Mistrzów, a w tym sezonie, po raz pierwszy w historii, triumfator Ligi Europejskiej zdobędzie przepustkę do Champions League.
Hiszpanie, a wraz z nimi cała piłkarska Europa, byli przekonani, że 29 maja zmierzą się z Napoli. Włosi w pierwszym spotkaniu półfinałowym, na własnym stadionie, zremisowali co prawda z Dnipro 1:1, ale wielu było przekonanych, iż przytrafił im się tylko wypadek przy pracy. Nic z tych rzeczy, bo Ukraińcy w rewanżu okazali się lepsi, wygrali 1:0, sprawiając megasensację.
Tego nikt się nie spodziewał. Z racji wojny na wschodzie kraju piłkarze Dnipro pucharowe spotkania musieli rozgrywać w oddalonym o 500 km Kijowie. Trudno było szukać w ich składzie bardzo głośnych nazwisk, kadrę oparli głównie na Ukraińcach, wśród których nie brakuje wychowanków. Kilka lat temu właściciel klubu ścigał się co prawda w wydatkach na piłkarzy z włodarzami Szachtara Donieck, ale te czasy minęły, bo nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Teraz postanowiono iść inną drogą i zaowocowała historycznym sukcesem.
- Nikt nie wierzył, że dojdziemy tak daleko. Ale stać nas na więcej, nawet na wygranie Ligi Europejskiej. Naszą siłą jest odwaga i mentalność – powiedział trener Myron Markiewicz, gdy jego zespół eliminował z rozgrywek Ajax Amsterdam – ten sam, który wcześniej wyrzucił za burtę Legię Warszawa.
Teraz, po pokonaniu Napoli, Markiewicz zwrócił uwagę na inny aspekt sukcesu Dnipro. – Wygraliśmy dla całej Ukrainy, nasz awans był potrzebny krajowi. Zagraliśmy szczególnie dla tych ludzi, którzy w rejonach objętych wojną codziennie oddają za Ukrainę życie – podkreślił.
Wyczyn Dnipro odbił się w Europie szerokim echem, finał jest fantastycznym wyczynem drużyny, co nie zmienia faktu, że Sevilla będzie murowanym faworytem pojedynku na Stadionie Narodowym. Ukraińcy mogą być jednak pewni wsparcia trybun, choć Hiszpanie już zapowiedzieli, że... dopłacą swoim kibicom i do wejściówek na stadion, i biletów lotniczych.
Piotr Skrobisz