Dziś w „Naszym Dzienniku”
12 maja
Wtorek, 12 maja 2015 (04:19)Zamyślenia majowe 2015 „Samym pięknem jesteś, o MARYJO!”
Kochani moi!
Gdy jesteś na Jasnej Górze
w kaplicy u Matki Bożej,
gdy już się napatrzysz, namodlisz,
popatrz też na ludzi.
W ich oczach wyczytasz wszystko.
Dziś pragnę z Tobą w majowy wieczór
pomodlić się do Matki Boskiej Częstochowskiej
słowami Jana Lechonia:
Matka Boska Częstochowska, ubrana perłami,
Cała w złocie i brylantach, modli się za nami.
Aniołowie podtrzymują Jej ciężką koronę
I Jej szaty, co jak noc są gwiazdami znaczone.
Ona klęczy i swe lice, gdzie są rany krwawe,
Obracając, gdzie my wszyscy, patrzy na Warszawę.
O, Ty, której obraz widać w każdej polskiej chacie
I w kościele, i w sklepiku, i w pysznej komnacie,
W ręku tego, co umiera, nad kołyską dzieci,
I przed którą dniem i nocą wciąż się światło świeci,
Która perły masz od królów, złoto od rycerzy,
W którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy,
Która widzisz z nas każdego cudzymi oczami,
Matko Boska Częstochowska, zmiłuj się nad nami!
[…]
Podniesiemy to, co legło w wojennej kurzawie,
Zbudujemy Zamek większy, piękniejszy w Warszawie,
I jak w złotych dniach dzieciństwa będziemy słuchali
Tego dzwonka sygnaturki, co Cię wiecznie chwali.
Niestety. Biedny, nostalgiczny,
nie mógł sobie poradzić z polityką i z samym sobą.
Nie mógł wrócić do Polski.
Błagał Boga:
Niebiosa ku nam nachyl
i napój nas ciszą…
Oswobódź nas od duszy
i wybaw od siebie.
Nie zobaczył nowego zamku w Warszawie.
Nie usłyszał sygnaturki,
co chwali Matkę Bożą.
Zginął tragicznie.
I wstajemy wciąż z popiołów,
z pożarów, co płoną,
I Ty wszystkich nas powrócisz
na Ojczyzny łono.
Mój Boże! Czy ten Naród
musi być zawsze tragiczny?
Ks. bp JÓZEF ZAWITKOWSKI