• Niedziela, 29 marca 2026

    imieniny: Wiktoryna, Eustachego

Dziś w „Naszym Dzienniku”

12 maja

Wtorek, 12 maja 2015 (04:19)

Zamyślenia majowe 2015 „Samym pięknem jesteś, o MARYJO!”

Kochani moi!

Gdy jesteś na Jasnej Górze

w kaplicy u Matki Bożej,

gdy już się napatrzysz, namodlisz,

popatrz też na ludzi.

W ich oczach wyczytasz wszystko.

 

Dziś pragnę z Tobą w majowy wieczór

pomodlić się do Matki Boskiej Częstochowskiej

słowami Jana Lechonia:

 

Matka Boska Częstochowska, ubrana perłami,

Cała w złocie i brylantach, modli się za nami.

Aniołowie podtrzymują Jej ciężką koronę

I Jej szaty, co jak noc są gwiazdami znaczone.

Ona klęczy i swe lice, gdzie są rany krwawe,

Obracając, gdzie my wszyscy, patrzy na Warszawę.

O, Ty, której obraz widać w każdej polskiej chacie

I w kościele, i w sklepiku, i w pysznej komnacie,

W ręku tego, co umiera, nad kołyską dzieci,

I przed którą dniem i nocą wciąż się światło świeci,

Która perły masz od królów, złoto od rycerzy,

W którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy,

Która widzisz z nas każdego cudzymi oczami,

Matko Boska Częstochowska, zmiłuj się nad nami!

[…]

Podniesiemy to, co legło w wojennej kurzawie,

Zbudujemy Zamek większy, piękniejszy w Warszawie,

I jak w złotych dniach dzieciństwa będziemy słuchali

Tego dzwonka sygnaturki, co Cię wiecznie chwali.

 

Niestety. Biedny, nostalgiczny,

nie mógł sobie poradzić z polityką i z samym sobą.

Nie mógł wrócić do Polski.

Błagał Boga:

Niebiosa ku nam nachyl

i napój nas ciszą…

Oswobódź nas od duszy

i wybaw od siebie.

 

Nie zobaczył nowego zamku w Warszawie.

Nie usłyszał sygnaturki,

co chwali Matkę Bożą.

Zginął tragicznie.

I wstajemy wciąż z popiołów,

z pożarów, co płoną,

I Ty wszystkich nas powrócisz

na Ojczyzny łono.

 

Mój Boże! Czy ten Naród

musi być zawsze tragiczny?

Ks. bp JÓZEF ZAWITKOWSKI