Drugie umorzenie
Poniedziałek, 11 maja 2015 (18:55)Antoni Macierewicz, tworząc raport z prac Komisji Weryfikacyjnej WSI, nie popełnił przestępstwa – uznała ponownie Prokuratura Apelacyjna w Warszawie.
W komunikacie prokuratura stwierdziła, że działania Macierewicza nie miały cech przestępstwa, i umorzyła śledztwo. Dotyczyło ono tzw. przestępstwa urzędniczego, którego ewentualnie miał się dopuścić obecny poseł PiS w 2007 r. przy tworzeniu raportu, i podania w nim nieprawdy.
„Orzeczeniem z dnia 11 maja 2015 r. rozstrzygnięto także kwestie wskazania w tym raporcie niejawnych informacji o trwającej operacji wywiadowczej i związanych z nią okolicznościach, a tym samym działania na szkodę interesu prywatnego konkretnych osób oraz na szkodę interesu publicznego” – stwierdza komunikat prokuratury.
Śledczy przypominają, że już w 2013 r. miało miejsce pierwsze umorzenie. Jednak tę decyzję zakwestionowały aż 23 podmiotówy, m.in. były szef WSI Marek Dukaczewski, były agent wywiadu Aleksander Makowski, przedsiębiorca Zygmunt Solorz-Żak, Polsat, ITI, a nawet ABW.
W efekcie tego w lutym br. sąd „nakazał prokuratorowi ponowną analizę zgromadzonego w tej sprawie materiału dowodowego bez zalecania dokonania dalszych czynności dowodowych czy też wskazywania kierunków postępowania”. Jak zaznacza PA, „prokurator przeprowadził ponowną wszechstronną analizę materiału dowodowego śledztwa i podjął decyzję o jego umorzeniu”.
Szerszego uzasadnienia prokuratura nie podaje, ale dwa lata temu wskazywano na aspekty formalne. Prokurator Waldemar Tyl wyjaśniał, że aby doszło do zaniedbań, Macierewicz musiałby być „funkcjonariuszem publicznym”, a prokuratura uznała, że był jedynie „osobą pełniącą funkcję publiczną”. W ocenie prokuratury, komisja weryfikacyjna nie była instytucją państwową, lecz „innym organem państwowym”, a w konsekwencji jej szef nie podpada pod przepis kodeksu karnego o zaniedbaniach funkcjonariuszy państwowych. Śledczy uznali raport z likwidacji WSI za opinię, a nie za akt urzędowy, i w konsekwencji nie można w nim było „poświadczyć nieprawdy”.
Prokuratura podkreśla, że decyzja o umorzeniu jest ostateczna i nie można się od niej odwołać.
Niezadowoleni z niej mogą jedynie skierować do sądu prywatny akt oskarżenia. Dukaczewski powiedział PAP, że w jego ocenie ktoś może go złożyć. Były szef WSI dodaje jednak, że sprawa przedawnia się w 2017 r. i dlatego nie bardzo widzi sens takich kroków.
Zenon Baranowski