• Niedziela, 10 maja 2026

    imieniny: Antonina, Gardenii, Izydora

Niska frekwencja

Niedziela, 10 maja 2015 (15:05)

14,61 proc. uprawnionych do udziału w wyborach prezydenckich oddało swój głos do godz. 12.00 - podała Państwowa Komisja Wyborcza. Według PKW, wybory przebiegają spokojnie i nie odnotowano incydentów mogących przedłużyć głosowanie.

 

Dane z godz. 12.00 spływały do Komisji drogą elektroniczną. Jak ocenił przewodniczący PKW Wojciech Hermeliński, wszystko przebiega sprawnie i problemy z przesyłem danych pojawiły się tylko w jednej z 25 957 komisji, dlatego dane o frekwencji podano na podstawie informacji z 25 956 lokali.

Z 30 168 616 osób uprawnionych do głosowania karty wyborcze wydano 4 408 602 osobom, czyli 14,61 proc. – podała PKW. Najwyższą frekwencję odnotowano w gminie Godziszów (woj. lubelskie) – 29,89 proc., a najniższą – w gminie Dąbie (woj. lubuskie), gdzie wyniosła 6,18 proc.

W miastach powyżej 250 tys. ludności PKW odnotowała następującą frekwencję: Białystok – 17,99 proc., Lublin – 17,70, Bydgoszcz – 15,54, Poznań – 15,11, Warszawa – 15,09, Katowice – 14,98, Kraków – 14,85, Wrocław – 14,30, Gdańsk – 13,79, Łódź – 13,53 i Szczecin – 13,33.

Wobec wątpliwości, jakie napłynęły do PKW, sędzia Hermeliński powtórzył, że karta do głosowania powinna mieć ścięty prawy górny róg.

– Służy to temu, aby osoby niewidome lub niedowidzące mogły zorientować się, gdzie jest prawa, a gdzie lewa strona karty i w razie potrzeby nałożyć na nią specjalną nakładkę z alfabetem Braille'a – wyjaśnił.

 – Wybory przebiegają spokojnie i nie odnotowaliśmy incydentów, przez które należałoby wydłużyć głosowanie – oświadczył szef PKW, podkreślając dobrą współpracę z policją w tym obszarze. Na podstawie danych z Komendy Głównej Policji Hermeliński poinformował, że doszło do kilku zdarzeń, które spowodowały konieczność wszczęcia postępowania przez policję.

– 9 maja dyrektor delegatury z Bydgoszczy zgłosił brak 4 paczek z 1700 kartami do głosowania. Karty zostały uzupełnione z zasobu rezerwy delegatury, a policja prowadzi postępowanie w kierunku ukrywania dokumentów wyborczych – za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności  – poinformował.

Inny odnotowany incydent to wymalowanie na ścianie lokalu czarną farbą nazwiska jednego z kandydatów – PKW nie ujawniła, którego.  – Był też na Facebooku post przeciwko jednemu z kandydatów – dodał szef PKW.

Sędzia Zbigniew Cieślak z PKW zaznaczył, że Komisja w niedzielę wystosowała pismo do okręgowych komisji wyborczych z przypomnieniem, by bezpośrednio po sporządzeniu i podpisaniu protokołu bez zwłoki przekazywały go do PKW, by możliwe było jak najszybsze obliczenie głosów i podanie wyników głosowania.

RP, PAP