Historyczny wynik AWPL
Poniedziałek, 29 października 2012 (17:37)Druga tura wyborów do Sejmu Republiki Litewskiej dla Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL), chociaż nie mniej trudna niż pierwsza, zaowocowała zwiększeniem liczby jej przedstawicieli w ławach poselskich do ośmiu.
W drugiej turze decydowano w głosowaniu w okręgach jednomandatowych.
„W okręgu szyrwincko-wileńskim z dużą przewagą – 3216 głosów – zwyciężyła Rita Tamaszuniene, w trocko-wileńskim – z przewagą 1420 głosów – Jarosław Narkiewicz” – czytamy na stronie Akcji.
- Dodatkowe dwa mandaty zdobyte w drugiej turze wyborów do poprzednich sześciu to na pewno pozytywna sprawa. Szkoda że nie udało się zdobyć trzeciego, jednakże przy tak dużej konkurencji i kampanii wyborczej było to niezwykle trudne. W Wilnie pokazali się nasi przedstawiciele, wczoraj rozmawialiśmy z prezesem AWPL, ponieważ otrzymaliśmy więcej procentowo głosów, niż jest Polaków. To niebywały sukces – powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Jarosław Narkiewicz, poseł Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL). Jak podkreślił, to historyczny wynik: „teraz jak nigdy w historii będziemy mieć ośmiu posłów w parlamencie”.
Opozycyjna Litewska Partia Socjaldemokratyczna wygrała wybory parlamentarne na Litwie, zdobywając 38 mandatów w 141-osobowym Sejmie - poinformowała wczoraj późnym wieczorem Główna Komisja Wyborcza po przeliczeniu niemal wszystkich głosów.
Na ten wyborczy sukces złożyła się praca tysięcy osób zaangażowanych w kampanię wyborczą oraz uczciwa polityka prowadzona przez przedstawicieli AWPL.
- Bezapelacyjnie te wybory są sukcesem AWPL, a osiągnęliśmy go dzięki długoterminowej, dobrze zorganizowanej pracy przewodniczącego AWPL, całego sztabu ludzi, którzy pracowali na zwycięstwo partii, ale także dzięki uczciwej i kompetentnej pracy samorządów – dodał Narkiewicz.
Widoczna konsolidacja społeczeństwa i zaufanie do przedstawicieli AWPL są dobrym znakiem na przyszłość.
W praktyce zdobycie dodatkowych dwóch mandatów oznacza m.in. możliwość utworzenia frakcji parlamentarnej, od której wymagane jest wprowadzenie do parlamentu minimum 7 posłów.
- Te 8 mandatów gwarantuje nam, że będziemy frakcją w parlamencie, za czym idzie mobilność organizacyjna, to znaczy będziemy posiadali własne biuro. Drugą ważną rzeczą jest, że staliśmy się partią parlamentarną, czyli będziemy mieli swojego przedstawiciela w Głównej Komisji Wyborczej. I najważniejsze, że będziemy posiadali osiem głosów w głosowaniach w parlamencie – dodał poseł Jarosław Narkiewicz.
MM