• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Inwestor dalej poszukiwany

Sobota, 9 maja 2015 (04:19)

W lipcu odbędzie się kolejny przetarg na sprzedaż Krośnieńskich Hut Szkła. Spółka, która znajduje się w upadłości likwidacyjnej, wciąż produkuje głównie na rynki zagraniczne, mało tego zatrudnia nowych pracowników.

– Atrakcyjność naszej oferty i bądź co bądź uznana marka nie tylko w Polsce, ale również w wielu krajach świata sprawia, że płyną do nas ciągle nowe zamówienia. Żeby sprostać tym wyzwaniom, konieczna jest większa liczba pracowników – podkreśla Dariusz Gawroński, dyrektor generalny Krośnieńskich Hut Szkła.

W ten sposób w maju zatrudnienie w KHS znalazło 120 osób: m.in. hutników, topiarzy czy szlifierzy.

– Takich ludzi nie jest łatwo znaleźć, bo żadna szkoła nie kształci dziś w tych specjalnościach. Naprzeciw wychodzi uruchamiany program szkoleń, który pozwoli zdobyć odpowiednie umiejętności, gdzie doświadczeni hutnicy będą szkolić młodą kadrę – dodaje dyr. Gawroński.

Zwiększenie liczby pracowników pozwoliło uruchomić w hucie system czterobrygadowy na wydziale produkcji ręcznej. KHS znajdują się w upadłości, są zarządzane przez syndyka i radzą sobie nieźle, o czym może świadczyć ubiegły, kolejny już rok zamknięty zyskiem oraz stale rosnący portfel zamówień.

Firma, która istnieje od 1923 r., produkuje m.in. sodowe szkło gospodarcze, ale jej wizytówką jest szkło formowane tradycyjną metodą ręczną w bardzo szerokiej gamie produktowej. W KHS i spółkach zależnych zatrudnienie znajduje ponad 3 tysiące osób, z czego większość na czas nieokreślony.

KHS, które 27 marca 2009 r. zostały postawione w stan upadłości na skutek kryzysu w branży szklarskiej, złego zarzadzania gospodarką magazynową, nietrafionych zamówień oraz nieprawidłowości w rozliczaniu podatku VAT, których zadłużenie wyniosło ok. 350 milionów złotych, dziś prosperują nieźle. Mimo iż przynoszą zyski, to wciąż nie mogą znaleźć nowego inwestora, który kontynuowałby produkcję i rozwój. Kolejnych już ponad 10 przetargów na zbycie spółki matki i spółek zależnych KHS nie wyłoniło nowego właściciela. Nie oznacza to wcale, że nie ma zainteresowania ze strony potencjalnych inwestorów, wprost przeciwnie. Panuje przekonanie, że zakład tak specjalistycznej branży jak produkcja szkła – także artystycznego – prędzej czy później znajdzie swojego nabywcę. Kwestią pozostaje tylko cena, jaką potencjalny nabywca jest w stanie wyłożyć.

– Kolejny przetarg zarówno na spółki zależne, jak i na zasadniczą część KHS odbędzie się 14 lipca. Zbycie majątku zasadniczej części KHS, a więc spółki matki i spółek zależnych, m.in. Huty Szkła w Jaśle oraz firmy Krosglass w Krośnie, pozwoliłoby syndykowi w pierwszej kolejności zabezpieczyć roszczenia wierzycieli, wśród których są m.in. banki oraz PGNiG. Zadaniem syndyka jest także utrzymanie KHS w jak najlepszej kondycji – powiedział NaszemuDziennikowi.pl Marek Leszczak, syndyk masy upadłościowej KHS.

Mariusz Kamieniecki