• Niedziela, 10 maja 2026

    imieniny: Antonina, Gardenii, Izydora

Unieważnić przetarg

Środa, 6 maja 2015 (20:27)

Kilka tysięcy osób przeszło ulicami Świdnika w „Marszu Milczenia”, domagając się unieważnienia przetargu na śmigłowiec wielozadaniowy dla polskiej armii.

Pod bramą główną PZL Świdnik zgromadzili się pracownicy i ich rodziny, burmistrz oraz mieszkańcy Świdnika, którzy z biało-czerwonymi flagami przemaszerowali przez miasto. Protest zorganizowały wszystkie centrale związkowe działające w PZL Świdnik, które nie chcą się pogodzić z decyzją rządu, mogącą skutkować nawet ograniczeniem produkcji w ich firmie.

Załogę świdnickiej fabryki wsparli przedstawiciele Krajowej Sekcji Przemysłu Lotniczego NSZZ „Solidarność”, Regionu Rzeszowskiego NSZZ „Solidarność”, Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność”, a także delegacja NSZZ „Solidarność” z PZL Mielec oraz kolejarze.

– Przybyliśmy tu, aby zamanifestować swą solidarność z załogą PZL Świdnik i wyrazić swoje poparcie dla ich słusznych postulatów, a mianowicie unieważnienia przetargu, bo sprawa jest w naszej ocenie grubymi nićmi szyta. Nie możemy się zgodzić, żeby polskie wojsko zbroiło się za granicą, podczas gdy sprzęt na pewno nie gorszy - a kto wie, czy nie lepszy - jest produkowany na miejscu, w Polsce, rękami naszych pracowników. Ten przetarg powinien zostać unieważniony, bo naszym zdaniem są ku temu poważne powody – powiedział NaszemuDziennikowi.pl Roman Jakim, przewodniczący Krajowej Sekcji Przemysłu Lotniczego NSZZ „S”.

Załoga oraz władze Świdnika zarzucają MON brak przejrzystości w całej procedurze przetargowej, w której wyłoniony i skierowany do fazy testów został śmigłowiec francuskiej firmy Airbus Helicopters. W ocenie związkowców, są poważne przesłanki ku temu, że były nieprawidłowości w przetargu. Z decyzją MON nie chcą się pogodzić także władze samorządowe Świdnika.

– Polsce nie jest potrzebny rząd, który nie dba o interes własnego Narodu, interes Polski, który swoimi decyzjami wspiera interesy obcych państw. Ta decyzja może skutkować brakiem perspektyw rozwoju dla PZL Świdnik, miasta i całego regionu. Stracimy na tym wszyscy. Polityka nie powinna decydować tam, gdzie chodzi o interes narodowy – uważa burmistrz Świdnika Waldemar Jakson.

W ocenie protestujących, żaden szanujący się rząd nie rezygnuje z budowy własnego potencjału obronnego, z rozwoju własnego przemysłu, uzależniając się od innych. Choć sprawa w ocenie związków zawodowych nie jest jeszcze przesądzona, to warto przypomnieć, że już niebawem, bo 12 maja rozpoczną się testy śmigłowca francuskiego i jeżeli nic się nie zmieni, to właśnie Caracale będą latać po polskim niebie.

Protesty przeciwko decyzji rządu w sprawie wyboru francuskiej oferty dopiero się zaczynają, bo chodzi tu o niebagatelny kontrakt wart 13 miliardów złotych. W piątek pikietę organizują pracownicy PZL Mielec, z którymi solidaryzować się będą związkowcy ze Świdnika.    

Mariusz Kamieniecki