Pozostaje ratunek z dołu
Środa, 6 maja 2015 (20:22)Próby nawiązania komunikacji głosowej z górnikami zaginionymi po wstrząsie w kopalni „Wujek” jak dotąd nie przyniosły rezultatu.
- Prace poszukiwawcze będą kontynuowane poprzez dalsze drążenie chodnika ratunkowego pod ziemią – poinformował po południu Wojciech Jaros, rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW), do którego należy kopalnia „Wujek”.
Analiza obrazu uzyskanego z kamery wpuszczonej we wtorek do odwiertu ratowniczego pokazała, że w obserwowanym rejonie nie ma oznak przebywania osób.
- Prowadzone próby nawiązania komunikacji głosowej nie dały do tej pory rezultatu – powiedział Jaros, dodając, że bieżąca analiza powietrza pobieranego w obserwowanym rejonie wskazała, że jego skład nie jest korzystny dla przebywania ludzi.
- Występuje zwiększone, zmienne stężenie metanu, od początku pomiarów powyżej granicy wybuchowości oraz zmniejszona zawartość tlenu – wyjaśnia. I dodaje, że nie można na tej podstawie wyciągać wniosków dotyczących składu atmosfery w rejonie innych wyrobisk, do których prowadzony jest chodnik ratunkowy, np. w dowierzchni centralnej.
- Istnieje prawdopodobieństwo, że atmosfera w niej może być zdatna do przeżycia. Dlatego kontynuowane będą prace poszukiwawcze przez dalsze drążenie chodnika ratunkowego w sposób uwzględniający występujące warunki. Z chodnika ratunkowego prowadzone są też odwierty do wyżej wskazanych wyrobisk – mówi Jaros.
Małgorzata Pabis, Ruda Śląska