Pozytywne działanie deflacji
Środa, 6 maja 2015 (13:05)Pomimo panującej w Polsce deflacji społeczeństwo nie zauważyło spadku cen towarów i usług. Bierze się to stąd, że deflacja w Polsce jest bardzo niewielka. Osiągnęła poziom 1,6 proc. Nie jest to poziom, który mógłby być przez nas zauważalny. Gdy ceny rosną czy spadają o 1,5 proc., to są to wahania bardzo niewielkie. W całej sytuacji pozytywnie trzeba ocenić stabilizację cen.
Jeżeli chodzi o samo zjawisko deflacji, którego bali się politycy oraz niektórzy ekonomiści, to trzeba powiedzieć, że te obawy były na wyrost. Od początku twierdziłem, że deflacja nie jest niczym złym.
Wystarczy spojrzeć do historii gospodarczej. Zauważmy, że przez cały XIX wiek, a dokładniej przez 100 lat – od wojen napoleońskich do wybuchu I wojny światowej – Europa Zachodnia i Stany Zjednoczone rozwijały się najszybciej w swojej historii i wszyscy obserwowali permanentny spadek cen. On był spowodowany zarówno wzrostem wydajności pracy ludzkiej, jak i innych czynników produkcji. To wiązało się z postępem technicznym. Był to pozytywny szok podażowy, jak mówią ekonomiści.
Obecnie nie mamy żadnego wynalazku, który zrewolucjonizowałby naszą gospodarkę, a który stałby za dzisiejszą deflacją. Natomiast mamy taki sam dodatni szok podażowy wynikający ze spadku cen ropy naftowej i pojawienie się jej w większej ilości w skali globalnej dzięki wydobyciu tego surowca przez Amerykanów ze złóż łupkowych, a być może również z piaskowca.
W przypadku polskiego ogródka mamy do czynienia z większą niż w poprzednich latach podażą artykułów rolnych wynikającą z zamknięcia na polskie produkty żywnościowe rynku rosyjskiego. Jeżeli przyczyny deflacji były takie, a nie inne, to nie należało się jej obawiać.
Gdyby deflacja wynikała z kryzysu gospodarczego, z tego, że ludzie nagle mieliby mniej pieniędzy w portfelach i dlatego mniej kupowali, to owszem taka deflacja byłaby groźna i świadczyłaby o groźnych zjawiskach w gospodarce.
Skąd więc te obawy niektórych polityków i ekonomistów? Oni obawiali się, że spadną wpływy do budżetu z jego najważniejszego źródła, czyli z VAT liczonego procentowo od cen. Gdy ceny spadają, spadają również wpływy z podatku VAT. Do żadnego dramatycznego regresu tych wpływów nie doszło. Trzeba pamiętać, że odpowiedzialny polityk w sytuacji pojawienia się deflacji, wiedząc, że do kasy państwa będą wpływały pieniądze w nieco mniejszym zakresie, rozumie, że państwo może dzięki deflacji taniej kupować. To, co nabywa na wolnym rynku, a nabywa cały szereg towarów i usług.
Podsumowując, deflacja co do zasady w takiej skali, jaką mamy w Polsce, jest zjawiskiem niegroźnym, a w naszym przypadku wręcz pozytywnym, ponieważ została spowodowana dodatnim szokiem podażowym, a nie ujemnym popytowym.
Dr Marian Szołucha