• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Kubica wystartuje w Portugalii

Wtorek, 5 maja 2015 (20:07)

Robert Kubica potwierdził, że pojawi się w Rajdzie Portugalii, piątej eliminacji mistrzostw świata. Poprzednią rundę, w Argentynie, opuścił z powodu konieczności przeprowadzenia „reorganizacji zespołu”.

Przypomnijmy: w obecnym sezonie Kubica nie jest związany z żadnym fabrycznym teamem, startuje w barwach prywatnego RK World Rally Team. W trzech pierwszych eliminacjach nie zdobył ani jednego punktu, borykając się z przeróżnymi problemami. Nie były to jednak starty kompletnie nieudane, jakby można było sądzić po li tylko tabeli wyników. W każdej z imprez, w Monte Carlo, Szwecji i Francji Polak wygrywał odcinki specjalne. Łącznie uzbierał ich aż sześć, co było wyczynem godnym uwagi.

Dlatego ogromnym zaskoczeniem była jego rezygnacja ze startu w Argentynie. Przed rokiem osiągnął tam znakomity wynik, plasując się na szóstej pozycji, najlepszej w karierze za kierownicą auta wrc. Teraz też początkowo planował tam wystąpić, wysłał nawet do Ameryki Południowej samochód i część ekipy serwisowej. Nagle podjął jednak niespodziewaną decyzję. Jak sam przyznał, była ona spowodowana koniecznością „reorganizacji zespołu i jego struktury”. Co to oznacza i czym zaowocuje, przekonamy się niedługo, choć być może jeszcze nie w Portugalii.

Kubica potwierdził, że tam wystąpi, dementując jednocześnie spekulacje, jakoby nie był szczególnie mocno związany z rajdowymi mistrzostwami świata. W najbliższej eliminacji znów zasiądzie w fordzie fieście wrc (w tej materii nic nie powinno się zmienić), nie wiadomo jednak, kto ją przygotuje. W poprzednim sezonie auto Polakowi dostarczał angielski M-Sport. Kubica nie był z tej współpracy specjalnie zadowolony, bo samochód często się psuł i nie pozwalał mu nie tylko nawiązywać walki z najlepszymi, ale i regularnie osiągać metę. Dlatego przed obecnym sezonem związał się z włoskim A-Style. Ale i ten tuner nie zawsze pracował tak, jak Robert by sobie tego życzył. Kubica znany jest w środowisku ze swego profesjonalizmu i dbałości o najdrobniejsze szczegóły. Zdaniem niektórych nawet w tej materii przesadza, chcąc mieć wszystko pod kontrolą i patrząc na ręce każdemu, w każdej sytuacji. Kilka dni temu w prestiżowym francuskim portalu autohebdo ukazał się artykuł stawiający naszego kierowcę w nie najlepszym świetle. Kubica został pokazany jako człowiek mało pokorny, nieprzyjmujący rad innych, nigdy nieprzyznający się do błędu. W konkluzji dziennikarze wspomnieli, iż jeśli się nie zmieni, nikt nie będzie chciał z nim współpracować.

Na razie aż tak źle nie jest, choć Robert na pewno nie ma z górki. Zdecydował się na reorganizację zespołu w trakcie sezonu, dając sobie na to zaledwie kilka tygodni. Bardzo mało. Dobrze poinformowani uważają, że jedną z przyczyn rezygnacji ze startu w Argentynie była kiepska praca włoskiego tunera. A-Style obiecywało potem, że przygotuje Kubicy na Portugalię nową fiestę, jednak czy tak się faktycznie stanie, nie jest przesądzone. Pewne jest tylko, że Polak w tym rajdzie wystąpi. Nie można też wykluczyć, że przeprosi się z Malcolmem Wilsonem, szefem M-Sport, który jest największym tunerem forda. To jednak kwestia nieco dalszej przyszłości, nie do załatwienia przed imprezą, która rozpocznie się 21 maja.

Piotr Skrobisz