Działania mechaniczne nie wystarczą
Poniedziałek, 4 maja 2015 (03:15)Z posłem Arturem Górskim z PiS, członkiem sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Parlament Europejski przyjął rezolucję ws. rozmieszczenia imigrantów w krajach Unii Europejskiej. Czy Unia ma prawo narzucać poszczególnym rządom, kogo i jaką liczbę uchodźców mają przyjąć?
– W kwestii imigrantów nie może być działań mechanicznych, np. prowadzonych tylko w oparciu o kryterium liczbowe mieszkańców danego kraju. Jeżeli od Polski wymaga się partycypacji finansowej w pomocy uchodźcom, to nasz kraj powinien mieć prawo określenia zarówno warunków tej pomocy, jak i jej skali. Warunki do życia imigrantów powinny być tak określone, a granice Polski tak pilnowane, aby warunki do życia imigrantów były godne, ale zarazem nie generowały kolejnych fal uchodźców.
Jakie zagrożenia wiążą się z falą uchodźców – ludzi o różnej od naszej kulturze czy przynależności religijnej?
– Doświadczenia krajów zachodnich pokazują, że istnieje ryzyko tworzenia się swoistych gett emigracyjnych albo wręcz zdominowanych przez poszczególne narodowości. Powstają gorsze, tańsze osiedla, narastają w nich patologie i przestępczość. Takie mniejszościowe społeczności nie integrują się i nie asymilują z resztą społeczeństwa. Ten proces jest znacznie wolniejszy, jeśli różnice kulturowe i religijne są silniejsze. I nie można udawać, że nie ma problemu.
Mając na uwadze fakt coraz bardziej szerzącego się islamu, skoro już mowa o „solidarności i sprawiedliwym podziale odpowiedzialności” za imigrantów, to czy Polska nie powinna postawić warunku – pomagamy uchodźcom chrześcijanom, którzy uciekają przed prześladowaniami?
– Polska musi realizować swój interes narodowy, a nie tylko być dobroczyńcą na pasku Unii Europejskiej. Najpierw powinniśmy zrealizować repatriację naszych rodaków, wzmocnić Naród Polakami ze Wschodu. Mamy moralne zobowiązanie wobec nich, ich ojców i dziadków. I przede wszystkim im powinniśmy stworzyć dobre warunki do życia i objąć ich opieką, by wreszcie poczuli, że są pełnoprawną częścią jednego narodu.
Wszystko wskazuje jednak na to, że Polska zgodzi się na obowiązkowy kontyngent uchodźców z Afryki, którzy dziś szturmują Morze Śródziemne...
– Dopiero po zakończeniu repatriacji Polaków powinniśmy szerzej zainteresować się uchodźcami i to takimi, którzy będą dobrze czuli się w Polsce, a my z nimi. Powinniśmy domagać się od Unii, aby Polska mogła udzielać pomocy przede wszystkich prześladowanym chrześcijanom, którzy są brutalnie mordowani w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Jestem przekonany, że emigranci chrześcijanie otrzymają pomoc nie tylko ze strony polskiego rządu, ale też od polskiej, chrześcijańskiej społeczności. Poczucie jedności wiary otworzy ludzkie serca i zintegruje narody.
Czy ta decyzja nie wywoła fali imigracji również z innych obszarów?
Wszystko będzie zależało od konsekwentnego podejścia całej UE. Jeśli Unia będzie lepiej traktowała imigrantów niż własnych obywateli, bo taka będzie obowiązywała zasada poprawności politycznej, jeśli wśród emigrantów będą preferowani islamiści, to konflikty narodowościowe i religijne zaczną przenosić się z Afryki do Europy. Europa może stać się kolejnym pobojowiskiem, już nie ideologicznym, ale religijnym i terrorystycznym. A ognisk zapalnych może być znacznie więcej.