Wygaszą ostatni piec?
Środa, 29 kwietnia 2015 (12:50)O podjęcie przez rząd niezwłocznych działań mających na celu zabezpieczenie funkcjonowania huty ArcelorMittal w Krakowie (Huta Sendzimira) zaapelowali do rządu PO - PSL krakowscy parlamentarzyści oraz samorządowcy.
Krakowscy posłowie i samorządowcy PiS w liście do premier Ewy Kopacz i wicepremiera Janusza Piechocińskiego napisali m.in.: „Oczekujemy rozwiązań nie doraźnych, ale takich, które długofalowo zabezpieczą los nowohuckiego kombinatu. Kombinat wpisał się w gospodarczy krajobraz Krakowa i Małopolski. Dlatego zarówno Panią Premier, jak i Pana Wicepremiera zapraszamy do Krakowa celem podjęcia bezpośredniej interwencji”.
Poseł PiS Andrzej Adamczyk zwraca uwagę na konieczność ochrony i rozwój polskiego przemysłu.
– W Polsce musi istnieć produkcja. Z roli przemysłu zdają sobie sprawę inne kraje w Europie, podejmując wszelkie działania mające na celu ochronę rodzimego przemysłu. Chcemy więc rozmawiać z panią premier Kopacz i wicepremierem Piechocińskim i otrzymać teraz konkretne zapewnienia. Nie ma już czasu na mydlenie nam oczu. Decyzja o remoncie wielkiego pieca musi być podjęta natychmiast – mówi.
Najbliższe tygodnie dla nowohuckiego zakładu będą miały kluczowe znaczenie, gdyż jedyny pracujący tu wielki piec wymaga unowocześnienia - jak nie, to w 2016 roku zostanie wygaszony. Jeśli teraz właściciel nie podejmie decyzji o jego kapitalnym remoncie i ponownym uruchomieniu, część surowcowa Huty zostanie bezpowrotnie zamknięta. Ucierpi na tym polska i małopolska gospodarka, w szczególności branża hutnicza. Brak działań rządu spowoduje także katastrofę na krakowskim i małopolskim rynku pracy. Tysiące ludzi straci pracę. Nie tylko w hutnictwie. Na jedno miejsce pracy w hutnictwie przypadają bowiem 4 miejsca pracy w branżach z nim związanych (górnictwo, energetyka, gazownictwo i transport). Już dziś mówi się, że bez pracy może zostać ponad 7 tysięcy osób.
Przed kilkoma dniami przed hutą odbył się protest, a hutnicy zapowiedzieli, że jeśli decyzja o remoncie pieca nie zostanie podjęta, znów wyjdą na ulice.
– Niestety, rząd PO - PSL staje się likwidatorem polskiej gospodarki. Do rangi symbolu urosła już likwidacja polskiego przemysłu stoczniowego, którego polski rząd uratować nie potrafił, a potrafili to nasi sąsiedzi. Nie możemy dopuścić, aby los stoczni podzieliło hutnictwo – zaznacza poseł Adamczyk.
Małgorzata Pabis