Resovia mistrz
Środa, 29 kwietnia 2015 (11:26)Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów po emocjonującym meczu i wygranej u siebie z Lotosem Treflem Gdańsk po raz siódmy w historii sięgnęli po tytuł mistrzów Polski.
Siatkarze Resovii, pokonując Lotos 3:1 w setach i 3:0 w rywalizacji play-off do trzech wygranych meczów, potwierdzili swoją dominację, będąc w przekroju całego sezonu najrówniej grającą drużyną w PlusLidze. Wart podkreślenia jest fakt, że tylko w sezonie zasadniczym Resovia wygrała 22 spotkania przy zaledwie 4 porażkach.
Początek wczorajszego spotkania w rzeszowskiej Hali na Podpromiu wcale nie zapowiadał wygranej gospodarzy. Zawodnicy z Rzeszowa przystąpili do meczu bardzo spięci, przegrywając pierwszą partię dość łatwo 25:19. Siatkarze Lotosu prowadzili niemal od samego początku, systematycznie powiększając przewagę. Z kolei resoviacy grali bardzo nerwowo, popełniając dużo szkolnych błędów.
W drugim secie Resovia uporządkowała grę i na pierwszej przerwie technicznej prowadziła 8:6, a na drugiej 16:15, z każdą akcją powiększając przewagę i ostatecznie wygrywając seta 25:19. O ile w pierwszym secie Lotos przy słabym przyjęciu potrafił wybronić się skutecznym atakiem, o tyle w drugim nie dał rady. Kluczem do wygranej w tym secie, ale - jak się w konsekwencji okazało - także w całym spotkaniu okazały się zmiany, których dokonał trener Andrzej Kowal, wprowadzając na boisko czterech rezerwowych zawodników, m.in. czeskiego rozgrywającego Lukasa Tichacka, który zastąpił Fabiana Drzyzgę, ponadto Marko Ivovica, który wszedł za Rafała Buszka. Serbski przyjmujący, któremu w ostatnich spotkaniach szło nie najlepiej, złapał rytm gry i był nie do zatrzymania przez blok Lotosu. W trzecim secie na boisku po długiej przerwie spowodowanej kontuzjami pojawił się także środkowy bloku Łukasz Perłowski. Rzeszowianie prowadzili od początku, ale mając przewagę 20:17, stracili pięć punktów z rzędu i to Lotos był bliżej szczęścia, prowadząc już 24:22. Resovia potwierdziła jednak swoją klasę, odrobiła straty i po zaciętej końcówce wygrała 27:25, obejmując prowadzenie w meczu 2:1. W tym momencie rzeszowskich siatkarzy od złotego medalu dzielił tylko jeden set.
Czwarta partia i - jak się okazało - ostatnia to od początku dominacja Resovii, która prowadziła już 20:12, ostatecznie wygrywając tę partię 25:18 i cały mecz 3:1. Rzeszowscy siatkarze po raz siódmy sięgnęli po tytuł mistrzowski. W spotkaniu świetnie spisali się odchodzący z Resovii Marco Ivovic i Dawid Konarski, który na pożegnanie został wybrany na najlepszego zawodnika meczu.
Dla Lotosu Trefla Gdańsk wicemistrzostwo Polski to bez wątpienia wielkie osiągnięcie. Tym bardziej że przed sezonem nikt chyba specjalnie nie stawiał tej drużyny w roli faworyta. Tymczasem siatkarze z Gdańska pod wodzą trenera Andrei Anastasiego w drodze do finał PlusLigi pokonali nie byle kogo, bo naszpikowaną gwiazdami PGE Skrę Bełchatów. Zdobyli też Puchar Polski.
Mariusz Kamieniecki