Ratownicy utknęli w korku
Poniedziałek, 27 kwietnia 2015 (18:50)Liczba ofiar sobotniego trzęsienia ziemi w Nepalu przekroczyła 4 tys. – poinformowała nepalska policja. W samym Nepalu zginęły 3904 osoby, ponad 60 osób zginęło w Indiach, a 25 w Tybecie – wynika z najnowszych danych.
Osobno policja podaje liczbę ofiar śmiertelnych lawiny na Mount Evereście; jak informowano wcześniej, zginęło 18 osób.
Według ostatnich danych liczba rannych wynosi 7180.
Tak jak w poprzednich dniach eksperci oceniają, że liczba ofiar trzęsienia ziemi będzie rosła. Wciąż zbierane są dane w górskich wsiach, do których po kataklizmie nie było dostępu.
Agencja Associated Press relacjonująca sytuację dzisiaj po południu, gdy w Nepalu zapadał już mrok, informuje o zablokowanej drodze z Katmandu do regionu Gorkha. Setki ciężarówek, autobusów i samochodów stoją bez ruchu. W korkach czekają ratownicy i pojazdy wiozące do Gorkha żywność i pomoc.
We wczesnych godzinach popołudniowych w Nepalu chaotyczna sytuacja panowała też na lotnisku w Katmandu. Indie powiadomiły, że konieczne okazało się zawrócenie do Delhi czterech samolotów wojskowych wiozących pomoc. Mają one wieczorem podjąć ponowną próbę lotu do Nepalu.
Rzecznik armii nepalskiej informował, że miejscowym służbom pomagają ratownicy i medycy z kilkunastu krajów. Są oni zarówno w Katmandu, jak i w okolicznych rejonach.
Media poinformowały też, że Chiny odwołały wszelkie wspinaczki po swojej stronie Mount Everestu. Powodem są lawiny i ewentualność wstrząsów wtórnych.
RP