• Sobota, 28 marca 2026

    imieniny: Anieli, Jana, Gedeona

Czas w góry

Niedziela, 26 kwietnia 2015 (20:20)

Dzisiaj w ogrodach ludźmierskich została odprawiona Msza św., która zakończyła Święto Bacowskie, jakie w tym roku zostało połączone z I Zjazdem Karpackim. W darach ofiarnych górale z Polski, Słowacji, Czech oraz Rumunii przynieśli w procesji regionalne produkty, wina, chleby oraz małą, żywą owieczkę.

Uroczystości w Ludźmierzu rozpoczęły się od przejścia stada owiec spod Domu Podhalan do sanktuarium. Następnie ze studni, jaka znajduje się przed sanktuarium, została pobrana woda, którą po poświęceniu rozdano bacom i juhasom. Górale dostali także kredę i sajty drewna z liturgii Wielkiej Soboty. Od nich na hali rozpalą pierwsze ognisko, a wodą święconą pokropią swoje owce.

Uroczystej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił ks. infułat Stanisław Olszówka z Zakopanego. Kapłan przypomniał, że Święto bacowskie przypadło w tym roku w niedzielę Dobrego Pasterza. Podkreślał, że dobry pasterz troszczy się o swoje owce, zapewniając im bezpieczeństwo i pożywienie. Mówił także o owcach, które znają swojego pasterza, ufają mu i za nim podążają.

Ks. infułat Olszówka zauważył, że w ostatnich czasach osoby mieniące się ludźmi Kościoła „wciskają” społeczeństwu in vitro, konwencję o przemocy czy pigułkę „dzień po”.

– My nie jesteśmy za przemocą, ale ta konwencja toruje drogę ateistycznej ideologii gender. Temu sprzeciwiają się nasi pasterze i muszą to robić. Mówią w imieniu Jezusa Chrystusa, a my – chcąc być Mu wierni – powinniśmy ich słuchać – zaznaczył kapłan.

Kaznodzieja mówił, że ludzie Podhala wciąż mają wyczucie tego, co jest dobre, a co złe. Przypomniał słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, który powiedział do górali: „Na Was zawsze można liczyć”. Wyraził także radość z tego, że górale się jednoczą, i modlił się, by Matka Boża Ludźmierska wspierała ich w dobrych dążeniach.

Małgorzata Pabis