Wielki hit w półfinale Ligi Mistrzów
Piątek, 24 kwietnia 2015 (20:27)FC Barcelona spotka się z Bayernem Monachium w budzącym gigantyczne emocje półfinale piłkarskiej Ligi Mistrzów. W drugiej parze zagrają Juventus Turyn z broniącym trofeum Realem Madryt.
Barcelona i Bayern to być może dwie najlepsze obecnie drużyny Europy. Obie urzekają stylem gry, liderują w swych ligach (Bayern prawdopodobnie w niedzielę zapewni sobie mistrzowski tytuł, Barcelona być może będzie walczyła z Realem aż do ostatniej kolejki) i marzą o zwycięstwie w Champions League. Katalończycy do półfinału awansowali przekonująco, dwa razy pokonując Paris Saint Germain. Bohaterami potyczek byli Urugwajczyk Luis Suarez i Brazylijczyk Neymar, którzy tym razem zostawili w cieniu gwiazdę największą, Argentyńczyka Lionela Messiego. Bayern z kolei pokazał dwa oblicza. Bezradne w Portugalii, gdzie przegrał z Porto 1:3, i niewiarygodnie mocne u siebie, gdzie zrewanżował się, wygrywając 6:1.
Oba wielkie kluby łączy jeszcze, a raczej przede wszystkim, osoba Josepa Guardioli. To ikona Barcelony, były jej wielki piłkarz i trener, pod którego wodzą sięgnęła szczytu i wygrała wszystko. Teraz pracuje w Monachium i próbuje powtórzyć te wyniki. Rok temu mu się nie udało, bo mistrzostwo Niemiec zdobył, ale w Lidze Mistrzów odpadł w półfinale, pokonany przez Real. Teraz, w tej samej fazie, spotka się z Barceloną. Nigdy wcześniej nie grał przeciw niej.
- Wiedzieliśmy, że możemy trafić na „Barcę”, była przecież jedną z trzech możliwości. To wielki klub i wydaje mi się, że najmocniejszy spośród tych, które pozostały w grze. Mam do niego wielki szacunek, nie powiem ani jednego złego słowa, spotkanie z nim będzie dla mnie wielkim przeżyciem, ale będę chciał w nim zwyciężyć. Dziś pracuję w Monachium i jestem tu szczęśliwy – powiedział Pep.
W Katalonii wyniki losowania skomentowano słowami „trudne”. – Bayern to wielka firma, do tego pierwszy mecz zagramy u siebie. Nie narzekamy jednak, bo każdy z półfinalistów ma wielki potencjał i wielkie tradycje. Dobrze znany Guardiolę, podobnie jak on nas. Znają się i szanują również obaj trenerzy, czyli Pep i Luis Enrique. Szanse oceniam na równe, pół na pół – powiedział Jordi Mestre, wiceprezes Barcelony.
Drugi półfinał, choć też ciekawy, budzi zdecydowanie mniejsze emocje. Real marzy o tym, by przejść do historii, bo jeszcze nikomu nie udało się wygrać Ligi Mistrzów dwa lata z rzędu. Z kolei Juventusowi marzy się pierwszy od lat spektakularny sukces przedstawiciela Serie A. faworytem wydają się „Królewscy”, ale Włosi w sześciu ostatnich meczach w Champions League stracili tylko jedną bramkę.
Mecze półfinałowe zostaną rozegrane 5 i 6 maja, a rewanże tydzień później. Finał odbędzie się 6 czerwca w Berlinie.
Piotr Skrobisz