Radwańska odpadła w Stuttgarcie
Środa, 22 kwietnia 2015 (20:52)Agnieszka Radwańska zanotowała na swym koncie kolejne niepowodzenie. Dziś odpadła już w pierwszej rundzie tenisowego turnieju WTA w Stuttgarcie, ulegając Włoszce Sarze Errani 6:7 (8-10), 4:6.
Radwańska od kilku miesięcy tylko dołuje i nie widać końca jej niepowodzeń. Do Stuttgartu wybrała się, by poprawić sobie humor po kolejnym niepowodzeniu, tym razem w meczu Pucharu Federacji ze Szwajcarią. Pokazała się w nim z fatalnej strony i wierzyła, że w Niemczech zdoła wreszcie coś ugrać. Nie zdołała, znowu przegrała, znowu z niżej notowaną rywalką, co stało się już tegoroczną smutną tradycją.
Początek spotkania z Errani był jeszcze obiecujący. Krakowianka narzuciła swoje warunki, grała naprawdę nieźle i prowadziła 5:3. Wydawało się, że seta wygra, jednak nagle w sprawnie funkcjonującej maszynie coś się zepsuło. Włoszka zagarnęła trzy kolejne gemy i to ona znalazła się na prostej wiodącej do zwycięstwa. Polka doprowadziła jednak do tie-breaka, w którym było wszystko. Prowadzenie Errani, i to wyraźne (4:6), potem wyborna pogoń Radwańskiej i wielka szansa na przechylenie szali na swoją stronę (7:6 i dwa setbole), wreszcie odpowiedź rywalki, skuteczna i stawiająca kropkę nad i.
Nasza tenisistka partię zatem przegrała, a na początku drugiej grała tak, jakby to jeszcze rozpamiętywała. Było 0:2, 1:3, potem 2:4. Sytuacja zrobiła się więcej niż ciężka, jednak na moment, przy stanie 3:4 i 0:40 w gemie Radwańska przypomniała, że nie tak dawno była zawodniczką, która wychodziła obronną ręką z niebywałych opresji. Odrobiła stratę, zwyciężyła w gemie i wydawało się, że to może być moment zwrotny. Nie był. Errani za chwilę znów przejęła kontrolę nad wydarzeniami na korcie i po raz trzeci w karierze pokonała Agnieszką. Bilans co prawda wciąż jest korzystny dla Polki (7:3), lecz żadne to pocieszenie.
Radwańska w ten sposób przedłużyła serię fatalnych występów w 2015 roku i zanotowała najgorszy w karierze wynik w Stuttgarcie. Wcześniej grała tu siedmiokrotnie i nigdy nie odpadła w pierwszej rundzie. Znów straci sporo punktów do rankingu i jeśli nic się nie zmieni, wkrótce wypadnie z czołowej dziesiątki.
Piotr Skrobisz