Kolejna zapomniana grupa
Środa, 22 kwietnia 2015 (20:09)Na problemy służby zdrowia należy zawsze patrzeć całościowo. Niemniej jednak w polskiej polityce zdrowotnej uwypukla się jedna szczególna sytuacja odnośnie do samych pielęgniarek. Chodzi tutaj o normy czasu pracy oraz to, w jaki sposób pielęgniarki zostały oszukane przez ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza.
Minister zdrowia wprowadził najpierw te oprotestowywane przez pielęgniarki zmiany dotyczące norm zatrudnienia, następnie przez rok obiecywał, że dokona korekty w rozporządzeniu, że będzie na ten temat rozmawiał, i twierdził, że przyjmuje do wiadomości postulaty pielęgniarek i je rozumie. Następnie nie dokonał żadnej zmiany.
Stąd też desperacja i wzburzenie środowiska pielęgniarskiego. Podkreślę to, że owe wzburzenie jest w pełni uzasadnione. Minister zdrowia tylko markuje dialog, udaje, że chce rozmawiać, niestety poza deklaracjami nie możemy doczekać się jakichkolwiek czynów.
Mam nadzieję, że kiedyś pielęgniarki doczekają się godnej zapłaty za swoją ciężką pracę. Przestałem się jednak łudzić, że będzie to możliwe za rządu PO i PSL. Platforma nie szanuje tej grupy zawodowej. Co więcej, to nie dotyczy samych płac, ale także formy prowadzenia dialogu z tym środowiskiem. Nie buduje się żadnych pozytywnych relacji z pielęgniarkami.
Pielęgniarki odnoszą wrażenie, że minister zupełnie o nich zapomniał. Widać to na każdym kroku. Tylko wybory i stanowcze protesty mogą spowodować, że będą podejmowane jakiekolwiek działania.
Tomasz Latos