Papież solidarny z męczennikami
Wtorek, 21 kwietnia 2015 (14:03)O swej solidarności oraz żarliwej modlitwie za ofiary zbrodni, jakiej na 29 mężczyznach dopuścili się w Libii członkowie tzw. Państwa Islamskiego, zapewnił Papież patriarchę Etiopskiego Kościoła Prawosławnego Tewahedo, Macieja.
Ojciec Święty podkreślił, że chrześcijanie ci zostali zamordowani z powodu samego faktu bycia naśladowcami Pana Jezusa. Zaznaczył, że żadnego znaczenia nie ma przynależność kościelna ofiar. „Ich krew jest jedną i tą samą w wyznawaniu Chrystusa! Krew naszych braci i sióstr chrześcijan jest świadectwem, które woła, by było usłyszane przez tych wszystkich, którzy jeszcze potrafią odróżniać dobro od zła. A krzyk ten powinien być wysłuchany, zwłaszcza przez tych, którzy mają w swoich rękach losy narodów” – czytamy w papieskim przesłaniu.
Franciszek zaznaczył, że radość wielkanocna jest w tym roku przyćmiona smutkiem. Mimo to wiemy, że życie w miłości miłosiernej Boga jest silniejsze od cierpienia, jakiego doświadczają wszyscy chrześcijanie, cierpienia łączącego wszystkich ludzi dobrej woli we wszystkich tradycjach religijnych.
W niedzielę członkowie tzw. Państwa Islamskiego opublikowali w internecie nagranie przedstawiające egzekucję 29 mężczyzn w Libii. Zostało ono opatrzone napisem: „Wyznawcy krzyża z wrogiego Kościoła Etiopii”. Na filmie słychać, jak oprawcy proponują chrześcijanom darowanie życia w zamian za przejście na islam. Najprawdopodobniej byli to ludzie ubodzy, którzy wyemigrowali z Etiopii w poszukiwaniu lepszego życia. W połowie lutego dżihadyści dokonali na plaży pod Trypolisem egzekucji 21 koptyjskich chrześcijan z Egiptu. Także oni przybyli do Libii za pracą.
Liczący niemal 50 mln wiernych Etiopski Kościół Prawosławny Tewahedo jest narodowym wyznaniem mieszkańców tego kraju. Chociaż ma w nazwie przymiotnik „prawosławny”, w rzeczywistości jest częścią tzw. niechalcedońskiego nurtu chrześcijaństwa, do którego należą jeszcze Kościoły koptyjski, ormiański i syryjski. Nie uznały one uchwał soboru w Chalcedonie w 451 r., na którym m.in. potępiono monofizytyzm, czyli naukę o jednej – Boskiej – naturze w Chrystusie. Dziś Kościoły te twierdzą, że uznają dwie natury – Boską i ludzką – w Panu Jezusie, ale dawne podziały pozostały.