• Czwartek, 5 marca 2026

    imieniny: Adriana, Fryderyka, Oliwii

Williams pokonała Radwańską

Sobota, 27 października 2012 (19:35)

Rozstawiona z numerem czwartym Agnieszka Radwańska przegrała z byłą liderką rankingu tenisistek Amerykanką Sereną Williams 2:6, 1:6 w półfinale kończącego sezon turnieju masters – WTA Championships w Stambule.

Williams jest wciąż niepokonana na twardym korcie w Sinan Erdem Arena. Wcześniej z kompletem trzech zwycięstw wygrała rywalizację w Grupie Czerwonej. Natomiast krakowianka była druga w Grupie Białej z bilansem 2-1.

Początek meczu był typowy dla Williams i polegał na samych kończących uderzeniach już przy pierwszej czy drugiej piłce w każdej wymianie. Ten agresywny styl przyniósł jej przełamanie serwisu rywalki na otwarcie, a zaraz po tym prowadzenie 2:0.

Chwilowy zryw Radwańskiej pozwolił jej wyrównać na 2:2, ale szybko pozwoliła się przełamać. Jak się okazało, to był początek serii sześciu przegranych gemów, do stanu 0:2 w drugiej partii.

W tym momencie Polce udało się utrzymać własny serwis, ale był to ostatni zdobyty przez nią w półfinale. Przegrała następnych pięć i cały mecz po równej godzinie.

Williams, która w piątek miała dzień na odpoczynek, dobrze serwowała, świetnie returnowała, a w wymianach konsekwentnie rozprowadzała rywalkę między narożnikami, zmuszając do biegania.

23-letnia Polka była bardzo zmęczona i chwilami po prostu nie nadążała za ostrym tempem gry narzuconym przez rywalkę. Miała też nieco spóźnioną reakcję w starcie do piłek. Było to następstwo wyraźnego zmęczenia po występach grupowych.

W sumie, w ciągu niespełna trzech dni, Radwańska rozegrała w Stambule dwa trzysetowe maratony.

Najpierw po trzech godzinach i 13 minutach uległa Rosjance Marii Szarapowej (nr 2.) w meczu zakończonym tuż po godzinie drugiej w nocy ze środy na czwartek. Natomiast w piątek wieczorem spędziła na korcie trzy i pół godziny bez jednej minuty (to rekord w turnieju masters), zanim pokonała Włoszkę Sarę Errani (nr 7.).

Start w Stambule przyniósł Radwańskiej łączną premię w wysokości 375 tysięcy dolarów oraz 530 punktów do rankingu WTA Tour, w którym zakończy ten sezon na czwartej pozycji. W lipcu była nawet jego wiceliderką po tym, jak po raz pierwszy w karierze osiągnęła wielkoszlemowy finał w Wimbledonie.

W mistrzostwach WTA Tour Polka wystąpiła po raz czwarty, ale dopiero po raz drugi jako pełnoprawna uczestniczka. Przed rokiem wygrała w swojej grupie jeden mecz, a do awansu do półfinału potrzebowała wygrać seta z Petrą Kvitovą. Nie udało się, choć w pierwszej partii prowadziła już 5:1.

MM, PAP