Włosi oburzeni utopieniem chrześcijan
Sobota, 18 kwietnia 2015 (20:27)„Chrześcijanie, którzy uciekali z Afryki przed islamskim fundamentalizmem, giną teraz również na morzu z rąk tych samych fundamentalistów”. Tak ks. biskup Domenico Mogavero, odpowiedzialny we Włoszech za duszpasterstwo migrantów, komentuje los 12 chrześcijan wrzuconych do morza przez muzułmanów, którzy wraz z nimi płynęli pontonem z Libii na Sycylię.
Ze świadectw ocalałych wyłania się dramatyczny obraz zagłady. „Tutaj modlimy się tylko do Allacha” – usłyszał nigeryjski chłopak, kiedy wystraszony przedostającą się do pontonu wodą zaczął modlić się do Jezusa o ocalenie. Dwaj muzułmanie zagrozili mu, że jeśli nie przestanie się modlić, wrzucą go do wody. I tak rzeczywiście się stało. W tym momencie obecni na pokładzie mahometanie, którzy stanowili większość pasażerów, wpadli w furię. Z okrzykiem „Allach akbar” na ustach, rzucili się na pozostałych chrześcijan, chcąc ich wrzucić do wody. W sumie utopiono 12 wyznawców Chrystusa. Pozostali połączyli się w żywy łańcuch i dzięki temu ocaleli.
Incydent ten wywołał wielkie oburzenie we Włoszech. Sekretarz generalny tamtejszego Episkopatu, bp Nunzio Galantino, przyznaje jednak, że taki rozwój wydarzeń był do przewidzenia.
– Można się było tego spodziewać w tym sensie, że mamy do czynienia z postępującym zdziczeniem pod wpływem ideologicznej propagandy. Teraz to przeciwstawianie jednych drugim, roszczenia odwołujące się do religii, lecz niemające z nią nic wspólnego, sięgają zenitu, prowadzą do konkretnych zachowań, konfliktów. Jest to krok naprzód w zdziczeniu, w instrumentalnym traktowaniu religii – stwierdził ks. bp Galantino.
RS, Radio Watykańskie