AWPL obawia się prowokacji
Sobota, 27 października 2012 (10:07)Litewskie wybory parlamentarne dobiegają końca. Działacze Akcji Wyborczej Polaków na Litwie obawiają się obecnie prowokacji, które byłyby pretekstem do unieważnienia wyborów.
Na Litwie odbędzie się jutro druga tura wyborów parlamentarnych, w których o 67 mandatów poselskich w 141-osobowym Sejmie będzie walczyło 134 kandydatów.
Obowiązuje ordynacja większościowo-proporcjonalna. Posłowie są wybierani z list partyjnych - już w pierwszej turze i w okręgach jednomandatowych - w dwóch turach.
W pierwszej turze zwyciężyły ugrupowania opozycyjne: Partia Pracy zdobyła 18 mandatów, a Litewska Partia Socjaldemokratyczna - 17. Trzecie miejsce, z 12 mandatami, zajęli współrządzący obecnie konserwatyści: Związek Ojczyzny - Litewscy Chrześcijańscy Demokraci. Natomiast Litewski Ruch Liberałów i niedawno powstała Droga Odwagi zdobyły po 7 miejsc w nowym Sejmie, a Porządek i Sprawiedliwość oraz Akcja Wyborcza Polaków na Litwie - po 6 miejsc.
- Mamy możliwość wprowadzenia jeszcze dodatkowo 6 posłów, ponieważ występujemy w tylu jednomandatowych okręgach. Jednak realne szanse są w dwóch przypadkach, a w sumie można mieć nadzieję co do trzech - ocenia Jarosław Narkiewicz, poseł Akcji Wyborczej Polaków na Litwie.
Gdyby jednak, jak zauważa, udałoby się wprowadzić do Sejmu wszystkich 6 posłów, oznaczałoby to łącznie z wynikami z pierwszej tury - 12 polskich parlamentarzystów.
Według działaczy AWPL, zakres możliwości współpracy ze zwycięskimi ugrupowaniami nabierze kształtów po niedzielnych wyborach.
– Zobaczymy, jaki będzie rozkład sił, ponieważ ta druga tura, może zmienić kardynalnie sytuację. Wszystko zależy od tego, kto zdobędzie większość głosów – mówi Narkiewicz.
Dodaje, że „w drugiej turze wybiera się aż prawie 70 posłów”. - Więc to, co widzimy po I turze, jest sytuacją znaną nam tylko w połowie - podkreśla.
Przed Litwą czekają ważne wyzwania, m.in. polegające na przezwyciężeniu skutków kryzysu związanych z bezrobociem.
– Należy zaktywizować gospodarkę i przedsiębiorczość. Trzeba też dokonać zwrotu w kierunku polityki socjalnej, ponieważ zwiększyło się rozwarstwienie pomiędzy biednymi a zamożnymi. Należy zmniejszyć podatek VAT na produkty pierwszej potrzeby. Inwestowanie w produkcję biopaliw poprawi sytuację w rolnictwie i zwiększy zatrudnienie. Na arenie międzynarodowej należy poprawić stosunki sąsiedzkie z Białorusią, Łotwą, Rosją, ale szczególnie z Polską – wylicza szczegóły programu wyborczego swojego ugrupowania Narkiewicz.
Polacy na Litwie obawiają się prób unieważniania wyborów.
– Musimy obserwować bacznie, bo mogą pojawić się działania ze strony aktywistów partii rządzącej konserwatystów, by podważyć ich wynik. Chodzi o szukanie pretekstu, żeby stwierdzić jakieś drobne naruszenia. Jesteśmy przygotowani na różnego rodzaju prowokacje - mówi poseł AWPL.
Jest to m.in. związane z sytuacją, że obecne wybory parlamentarne na Litwie charakteryzują się szczególnie dużą ilością przypadków kupowania głosów. Wszczęto już blisko 30 takich spraw. Wyniki pierwszej tury w okręgu jeziorosko-wisagińskim na północy kraju w ogóle zostały z tego powodu unieważnione.
AWPL w niedzielę startuje w sześciu okręgach, w trzech z nich jest faworytem: w wileńsko-szyrwinskim - kandydat Ryta Tamasziuniene, wileńsko-trockim - kandydat Jarosław Narkiewicz i w wileńskim okręgu w Nowej Wilejce - kandydat Tadeusz Andrzejewski.
Jacek Dytkowski