• Czwartek, 9 kwietnia 2026

    imieniny: Marcelego, Dymitra

AWPL obawia się prowokacji

Sobota, 27 października 2012 (10:07)

Litewskie wybory parlamentarne dobiegają końca. Działacze Akcji Wyborczej Polaków na Litwie obawiają się obecnie prowokacji, które byłyby pretekstem do unieważnienia wyborów.   

Na Litwie odbędzie się jutro druga tura wyborów parlamentarnych, w których o 67 mandatów poselskich w 141-osobowym Sejmie będzie walczyło 134 kandydatów.

Obowiązuje ordynacja większościowo-proporcjonalna. Posłowie są wybierani z list partyjnych - już w pierwszej turze i w okręgach jednomandatowych  - w dwóch turach.

W pierwszej turze zwyciężyły ugrupowania opozycyjne:  Partia Pracy zdobyła 18 mandatów, a Litewska Partia Socjaldemokratyczna - 17. Trzecie miejsce, z 12 mandatami, zajęli współrządzący obecnie konserwatyści: Związek Ojczyzny - Litewscy Chrześcijańscy Demokraci. Natomiast Litewski Ruch Liberałów i niedawno powstała Droga Odwagi zdobyły po 7 miejsc w nowym Sejmie, a Porządek i Sprawiedliwość oraz Akcja Wyborcza Polaków na Litwie - po 6 miejsc.

- Mamy możliwość wprowadzenia jeszcze dodatkowo 6 posłów, ponieważ występujemy w tylu jednomandatowych okręgach. Jednak realne szanse są w dwóch przypadkach, a w sumie można mieć nadzieję co do trzech - ocenia Jarosław Narkiewicz, poseł Akcji Wyborczej Polaków na Litwie.

Gdyby jednak, jak zauważa, udałoby się wprowadzić do Sejmu wszystkich 6 posłów, oznaczałoby to łącznie z wynikami z pierwszej tury - 12 polskich parlamentarzystów.

Według działaczy AWPL, zakres możliwości współpracy ze zwycięskimi ugrupowaniami nabierze kształtów po niedzielnych wyborach.

– Zobaczymy, jaki będzie rozkład sił, ponieważ ta druga tura, może zmienić kardynalnie sytuację. Wszystko zależy od tego, kto zdobędzie większość głosów – mówi Narkiewicz.

Dodaje, że „w drugiej turze wybiera się aż prawie 70 posłów”. - Więc to, co widzimy po I turze, jest sytuacją znaną nam tylko w połowie - podkreśla.

Przed Litwą czekają ważne wyzwania, m.in. polegające na przezwyciężeniu skutków kryzysu związanych z bezrobociem.

– Należy zaktywizować gospodarkę i przedsiębiorczość. Trzeba też dokonać zwrotu w kierunku polityki socjalnej, ponieważ zwiększyło się rozwarstwienie pomiędzy biednymi a zamożnymi. Należy zmniejszyć podatek VAT na produkty pierwszej potrzeby. Inwestowanie w produkcję biopaliw poprawi sytuację w rolnictwie i zwiększy zatrudnienie. Na arenie międzynarodowej należy poprawić stosunki sąsiedzkie z Białorusią, Łotwą, Rosją, ale szczególnie z Polską – wylicza szczegóły programu wyborczego swojego ugrupowania Narkiewicz.

Polacy na Litwie obawiają się prób unieważniania wyborów.

– Musimy obserwować bacznie, bo mogą pojawić się działania ze strony aktywistów partii rządzącej konserwatystów, by podważyć ich wynik. Chodzi o szukanie pretekstu, żeby stwierdzić jakieś drobne naruszenia. Jesteśmy przygotowani na różnego rodzaju prowokacje  - mówi poseł AWPL.

Jest to m.in. związane z sytuacją, że obecne wybory parlamentarne na Litwie charakteryzują się szczególnie dużą ilością przypadków kupowania głosów. Wszczęto już blisko 30 takich spraw. Wyniki pierwszej tury w okręgu jeziorosko-wisagińskim na północy kraju w ogóle zostały z tego powodu unieważnione.

AWPL w niedzielę startuje w sześciu okręgach, w trzech z nich jest faworytem: w wileńsko-szyrwinskim - kandydat Ryta Tamasziuniene, wileńsko-trockim - kandydat Jarosław Narkiewicz i w wileńskim okręgu w Nowej Wilejce - kandydat Tadeusz Andrzejewski.

Jacek Dytkowski