• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Zawisza na Łazienkowskiej

Czwartek, 16 kwietnia 2015 (20:50)

Mecz Legii Warszawa z Zawiszą Bydgoszcz zaplanowany na najbliższą niedzielę wyrósł niespodziewanie do miana nie tylko pojedynku 28. kolejki, ale i jednego z najciekawszych starć całej wiosny w piłkarskiej ekstraklasie.

Jeszcze jesienią taka sytuacja wydawałaby się nieprawdopodobna. Legia, choć raz na jakiś czas się potykała, w lidze dominowała, pewnie plasując się na pierwszym miejscu. Zawisza przegrywał mecz za meczem i okupował ostatnią lokatę w tabeli. W grudniu, gdy piłkarze udawali się na krótką zimową przerwę, miał na koncie dziewięć punktów i praktycznie zerowe szanse na uratowanie ligowego bytu. A jednak wydarzyło się coś, czego chyba nikt się nie spodziewał. Zimowa rewolucja w kadrze bydgoskiej drużyny zaowocowała rewelacyjną wiosną.

W 2015 roku nikt w ekstraklasie nie gra od Zawiszy lepiej i skuteczniej. Podopieczni Mariusza Rumaka zdobyli aż 20 punktów, najwięcej ze wszystkich. Jako jedyni jeszcze nie przegrali meczu. Pozostali co prawda na ostatnim miejscu, jednak do zajmującej 14. lokatę (bezpieczną) Cracovii tracą już tylko dwa punkty. Są w kapitalnej formie, każdy kolejny pojedynek wzmacnia ich pewność siebie i już sobie nawet nie wyobrażają, by mogli z ligi spaść.

Legia, choć nadal jest pierwsza, nie zbiera takich recenzji. Przeciwnie, jej ostatnia porażka z Lechią Gdańsk była ósmą w sezonie, co jest liczbą szokującą jak na drużynę tej klasy i takich aspiracji. Na Łazienkowskiej co prawda nikt nie wszczyna alarmu, cele się nie zmieniły, a są konkretne i jasne (mistrzostwo i puchar Polski), ale dużo mówi się o letnim przewietrzeniu kadry. Jest już gotowa lista, całkiem długa, zawodników, którzy opuszczą Warszawę, są też pieniądze (duże) na ich następców. Zanim jednak do zmian dojdzie, zespół musi zdobyć tytuł. A by tak się stało, musi przestać tracić punkty.

W niedzielę na Łazienkowskiej będzie więc arcyciekawie. Legia będzie chciała pokazać, że nie ma czegoś takiego jak kryzys, a Zawisza podtrzymać rewelacyjną formę. Niby to warszawianie powinni być murowanymi faworytami, jednak w tym meczu wszystko może się zdarzyć. Emocje zatem gwarantowane.

Program 28. kolejki:

piątek: Korona Kielce – Ruch Chorzów (18.00), Podbeskidzie Bielsko-Biała – Wisła Kraków (20.30);

sobota: Śląsk Wrocław – Lechia Gdańsk (15.30), Jagiellonia Białystok – Piast Gliwice (18.00), Cracovia – Pogoń Szczecin (20.30); 

niedziela: Górnik Łęczna – Lech Poznań (15.30), Legia Warszawa – Zawisza Bydgoszcz (18.00);

poniedziałek: Górnik Zabrze – PGE GKS Bełchatów (18.00). 

Piotr Skrobisz