• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Hutnicy domagają się remontu

Czwartek, 16 kwietnia 2015 (20:35)

Dziś przed bramą główną krakowskiej huty odbył się protest pracowników i przedstawicieli wszystkich związków zawodowych, jakie tam działają. Zapowiedzieli, że jeśli do końca miesiąca nie zostanie podjęta decyzja o remoncie wielkiego pieca, rozpoczną pogotowie strajkowe.

Na manifestację przyjechali hutnicy z Tarnowa oraz Dąbrowy Górniczej, którzy solidaryzują się z krakowianami.

Władysław Kielian, przewodniczący zakładowej „Solidarności”, w swoim wystąpieniu zauważył, że Huta znalazła się w bardzo trudnej sytuacji.

– Jesteśmy tu dzisiaj w obronie miejsc pracy, nie tylko pracowników na wielkim piecu i całej części surowcowej, ale także żeby pokazać, jak są zagrożone miejsca pracy w całym polskim hutnictwie, a lepiej będzie powiedzieć hutnictwa w Polsce, bo polskiego hutnictwa już nie ma – podkreślił.

Kielian przypomniał, że cykl żywotności wielkiego pieca kończy się w połowie przyszłego roku, dlatego decyzje o jego modernizacji muszą zapaść w najbliższym czasie.

– Wciąż mamy nadzieję, ale sygnalizujemy nasze zaniepokojenie. Na dzisiaj mamy zero reakcji polskiego rządu na problemy polskiej metalurgii – tak dalej być nie może – zaznaczył. 

Protestując, zarzucają rządowi Ewy Kopacz i resortowi gospodarki kierowanemu przez wicepremiera Janusza Piechocińskiego „niedostrzeganie problemów i ucieczkę od odpowiedzialności za tysiące miejsc pracy”. Z kolei właścicielowi huty zarzucono „szantaż wobec pracowników”. 

„Ciągle brakuje konkretów w działaniach umożliwiających normalne funkcjonowanie hutnictwa w Polsce i na porównywalnych warunkach, jak w Europie. Brak jest działań wspomagających, jak to się dzieje w krajach z nami sąsiadujących, np. w Niemczech czy Czechach” – czytamy we wspólnym stanowisku, jakie zostało wystosowane przez związki.

Sygnatariusze stanowiska zapowiadają zaostrzenie protestu, w tym wprowadzenie pogotowia strajkowego czy blokady dróg.

Małgorzata Pabis