• Sobota, 9 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Kareny, Beginy

Upomina się o dzieci poczęte

Czwartek, 16 kwietnia 2015 (20:10)

Dziś po raz trzeci protestowaliśmy przed ambasadą Kanady w obronie Mary Wagner! Jestem bardzo zadowolony z przebiegu dzisiejszej pikiety. To, że spotykamy się w dużej liczbie osób, zmusza ambasadorów do wysyłania odpowiednich raportów do swoich rządów. To następnie wpływa na nastawienie pewnych osób.

Trzeba ponosić temat dyskryminacji za obronę dzieci poczętych, jaka dotyka Mary Wagner i Lindę Gibbons. Kanadyjczycy muszą się o nich dowiedzieć! Nie zapominajmy o tym, że musimy wspierać Mary! To jest także nasza cegiełka do ratowania dzieci w Kanadzie. Wydaje się, że to, co robimy, jest niewidoczne. Zło działa w ten sposób, że zniechęca ludzi. W duszy słyszymy, co to jest ta pikieta wobec zła świata. A ja myślę, że nawet przez garstkę ludzi można zmienić świat na lepsze. Naprawdę, możemy rozwalić struktury zła pikietami pod ambasadami.

Także dzisiaj odbywa się rozprawa sądowa Mary Wagner. Mam świadomość tego, jakie prawo obowiązuje w Kanadzie. Inaczej nie da się go określić jak za „króla Ćwieczka”. Właśnie w tym podobno cywilizowanym kraju dziecko w łonie matki nie jest dzieckiem, a staje się nim dopiero w momencie narodzenia. Podchodzę więc z obawą do rozprawy Mary i z pewnością nadziei nie pokładam w kanadyjskich sądach.

Z drugiej jednak strony wszyscy wiemy, ile modlitw codziennie płynie do Boga w jej intencji. Widzimy, ile pikiet w Europie w jej obronie zostało zorganizowanych. Protestowały Niemcy, Rosja czy Ukraina. To musiało odbić się echem. Wierzę, że to dotarło do kanadyjskich polityków i z Bożą łaską zrozumieją, że nie wolno zamykać ludzi za dobre i wielkie rzeczy! Bo uratowanie choć jednego dziecka, jest rzeczą wielką! Dlatego musimy cały czas naciskać, aby życie było chronione wszędzie. Bez względu, czy jest to Polska, Szwecja czy Kanada!

Mary wie, co my, Polacy, robimy dla niej. Dwa razy w  tygodniu spotyka się  z różnymi ludźmi, głównie Polakami, i stąd wiemy, co się u niej dzieje. Mary bardzo nam wszystkim dziękuje. Zawsze też podkreśla, że powinniśmy pamiętać, że w całej tej sprawie nie chodzi o nią, ona jest tylko przedstawicielem dzieci nienarodzonych. Gdyby nie Polacy i nasz nacisk międzynarodowy, Kanadyjka siedziałaby w więzieniu do śmierci i nikt by nie dowiedział się, o co walczy i jak niesprawiedliwe bywa prawo.    

Dzisiejszej pikiety niebyłoby, gdyby nie zaangażowanie dwóch mediów – „Naszego Dziennika” i Radia Maryja. To właśnie dzięki nim społeczeństwo jest informowane o pikietach. A będzie ich więcej, bo na pewno na trzech się nie skończy…

Jacek Kotula