Gospodarka według Pitery
Czwartek, 16 kwietnia 2015 (04:15)Europoseł Platformy Obywatelskiej Julia Pitera stwierdziła na antenie TVP Info, że obniżki podatków doprowadziłyby do upadku firm i 25-procentowego bezrobocia. Jako ekonomista w żaden sposób nie jestem w stanie podpisać się pod tymi słowami. Nie jestem również w stanie ich skomentować, to jest po prostu niedorzeczne! Gdybym chciał wymyślić największą bzdurę dotyczącą polskiej gospodarki, to ona by pewnie brzmiała tak, jak wypowiedź europoseł Julii Pitery.
Polska przedsiębiorczość obarczona jest bardzo wysokimi podatkami, opłatami, daninami publicznymi, w tym składkami na Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Często to one stanowią istotę problemu, a nie sam podatek dochodowy. Trzeba więc te dwa elementy represji przedsiębiorców przez państwo traktować łącznie.
W Polsce podatki są za wysokie, czego dowodem są efekty wprowadzania zmian w stawkach poszczególnych z nich w ostatnim czasie. Przypomnę, że od 1 stycznia ubiegłego roku wprowadzono 15-procentową podwyżkę na podatek akcyzowy od wysoko procentowych alkoholi. Miało to przynieść budżetowi państwa dodatkowy dochód w wysokości 700 mln zł, a przyniosło, uwaga, stratę! Przyniosło mniejsze wpływy niż w latach poprzednich! Oznacza to, że podatek przekroczył pewną granicę akceptowalną dla gospodarki, poza którą przedsiębiorca ma wybór między bankructwem lub przejściem do szarej strefy.
Za bankructwem przedsiębiorstw lub przejściem do szarej strefy ciągną się kolejne tragedie. Zwiększa się bezrobocie, brak ubezpieczeń społecznych dla osób zatrudnionych na czarno itd.
Podatki w Polsce są zdecydowanie za wysokie, zła jest ich konstrukcja, zły jest nacisk na poszczególne przedmioty opodatkowania. W związku z tym te obciążenia należy stopniowo redukować. Należy też stopniowo deregulować gospodarkę poprzez zmniejszenie ilości uchwalanych ustaw oraz rozporządzeń, które wychodzą spod piór ministrów. Przedsiębiorcy, jak i obywatele w tak skomplikowanym systemie prawnym się gubią. Taki system ulega więc dewaluacji, a obywatele tracą szacunek do państwa. Proceder ten należy nazwać wprost psuciem państwa.
Należy więc postępować zupełnie odwrotnie niż zaleca to pani Julia Pitera. Nie wiem, skąd czerpie przesłanki do takich tez, ale one nie mają żadnego racjonalnego uzasadnienia.
Dr Marian Szołucha