Zgoda w wykonaniu prezydenta buduje?
Czwartek, 16 kwietnia 2015 (03:14)Od długiego już czasu Bronisław Komorowski kreuje się na prezydenta wszystkich Polaków. Na osobę, która buduje, a nie dzieli. Dziś te twierdzenia powtórzył podczas podsumowania 5 lat swojej prezydentury.
Musimy pamiętać, że to od słów Bronisława Komorowskiego rozpoczął się konflikt między Prawem i Sprawiedliwością a Platformą Obywatelską. W sytuacji gdy w wyborach parlamentarnych wygrało PiS, a prezydentem RP został Lech Kaczyński, Bronisław Komorowski jako czołowy polityk PO skwitował ten fakt stwierdzeniem – „szkoda Polski”.
Następne miesiące upływały pod znakiem jego ostentacyjnej przyjaźni z Januszem Palikotem i brutalnych ataków na Lecha Kaczyńskiego. Wszyscy też pamiętamy jego niestosowne żarty komentujące wizytę Lecha Kaczyńskiego w Gruzji, a mianowicie zdanie: „Jaka wizyta, taki zamach, z 30 metrów nie trafić w samochód, to trzeba ślepego snajpera”. To wszystko wpisuje się w kampanię nienawiści w stosunku do zmarłego w Smoleńsku prezydenta.
Gdy już Bronisław Komorowski rozsiadł się wygodnie w fotelu prezydenckim, podpisywał prawie wszystkie ustawy, które kierował do niego rząd. Także jego nominacje były wyjątkowo upolitycznione. Znamienna jest nominacja nowych członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która zmieniła się z powodu śmierci Lecha Kaczyńskiego. Przypomnijmy, że prezydent Kaczyński nie zdążył podpisać protokołu podsumowującego kolejny rok pracy KRRiT. Pełniący obowiązki prezydenta ówczesny marszałek Sejmu Bronisław Komorowski zwlekał z podpisaniem sprawozdania z roku 2009, przez co zmienił się skład KRRiT.
Osoby wskazane przez Komorowskiego wywodziły się z kręgu jego znajomych. Byli to Jan Dworak i Krzysztof Luft. Oprócz nich koalicja sejmowa jako kandydatów do KRRiT wskazała osoby lewicy i PSL. Tak zawiązała się silna koalicja przeciwko Telewizji Trwam.
To tylko niewielki zarys publicznej działalności Bronisława Komorowskiego. Warto się więc zastanowić, czy zgoda w wykonaniu prezydenta buduje i zapewni nam bezpieczeństwo. Jeżeli tak nie jest, to rzeczywiście – szkoda Polski.
Jan Dziedziczak