Działanie sprzeczne z interesem Polski
Środa, 15 kwietnia 2015 (04:18)Mimo wielu głosów sprzeciwu prezydent Bronisław Komorowski ratyfikował tzw. konwencję przemocową. Decyzja głowy państwa jest pójściem na rękę skrajnej lewicy. Jest to także działanie sprzeczne z interesem Polski.
Prezydent „puścił oko” w kierunku lewicowej części elektoratu, a jednocześnie zezwolił ideologom gender zrobić istotny krok do zdobycia kolejnego przyczółku w budowaniu cywilizacji śmierci. Nie łudźmy się, ta konwencja nie pomaga kobietom, bo w obszarze zapobiegania przemocy nie wprowadza nic, co do tej pory nie byłoby obecne w polskim prawie. Ona daje podstawy do niszczenia rodziny, chociażby poprzez popieranie i promocję aborcji oraz jej późniejszą legalizację.
W kampanii wyborczej obserwujemy Bronisława Komorowskiego jako prezydenta przyjaznego rodzinie i ją wspierającego. Budowany przez niego wizerunek polityka dbającego o dobro rodzin i zwolennika życia nie przetrwał próby. Podpisanie konwencji pokazuje, kim jest naprawdę jest Bronisław Komorowski.
Teraz strona proaborcyjna się rozzuchwali i będzie używać zapisów konwencji do promowania swoich postulatów.
Już niedługo będziemy mieli okazję zmienić prezydenta. Żeby dokonać mądrego wyboru, patrzmy na realne działania, a nie na wizerunek. Ratyfikacja feministycznej konwencji ustawia Bronisława Komorowskiego po stronie radykalnej lewicy i przy urnie wyborczej warto mieć to na uwadze.
Kaja Godek