• Czwartek, 9 kwietnia 2026

    imieniny: Marcelego, Dymitra

Protest pracowników sądów

Sobota, 27 października 2012 (02:12)

Płace urzędników sądowych mają być zamrożone już piąty rok z rzędu - alarmują pracownicy sądów. Wczoraj w całym kraju protestowali oni przeciwko niskim wynagrodzeniom oraz likwidacji części sądów rejonowych.

- Chcemy, żeby rządzący nas usłyszeli - podkreślali pracownicy sądów, których kilkuset przyjechało wczoraj do Warszawy. Ich manifestacja przeszła od Stadionu Narodowego przed Sejm.

Niesiono transparenty z żądaniami waloryzacji płac pracowników sądów i z hasłami przeciwko likwidacji sądów rejonowych. Na niektórych plakatach można było dostrzec podobizny ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina z zasłoniętymi oczami, co miało obrazować to, że według protestujących minister nie zauważa problemów pracowników.

Akcja nie ograniczyła się tylko do marszu w Warszawie, gdyż w całym kraju budynki sądów zostały oflagowane, a niektórzy pracownicy wzięli w geście protestu urlopy na żądanie.

Szef Międzyregionalnej Sekcji Pracowników Sądownictwa NSZZ "Solidarność" Waldemar Urbanowicz podkreślał, że od kilku lat urzędnicy w sądach nie otrzymali żadnej podwyżki płac, podczas gdy dostali je sędziowie.

Zwracał uwagę, że warunki pracy urzędników sądowych są złe i "nie widać, by w rzeczywistości komukolwiek zależało na ich poprawie".

Związek Zawodowy Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości RP, który razem z "Solidarnością" był organizatorem wczorajszego protestu, domaga się średnio 300 zł podwyżki dla każdego pracownika.

Manifestanci sprzeciwiają się także rozporządzeniu dotyczącemu przekształcenia blisko 80 sądów rejonowych w wydziały zamiejscowe - obawiają się pogorszenia warunków pracy i zwolnień części administracji sądowej.

Protest jest popierany przez Stowarzyszenie Asystentów Sądowych i samych sędziów. - My popieramy ich postulaty - stwierdza sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".

Związkowcy chcą zmian w ustawie budżetowej na rok 2013 i uchylenia przepisów zamrażających waloryzację inflacyjną i spełnienia obiecanego wcześniej wzrostu środków na wynagrodzenia. Ale premier Donald Tusk powiedział, że choć rozumie postulaty, to wzrostu płac nie będzie, "bo to nie czas na podwyżki".

- Oprócz tego przygotowaliśmy projekt ustawy o korpusie służby sądowej. Mamy konkretne pomysły i jesteśmy otwarci na dialog, ale do tego potrzeba woli drugiej strony. Jeżeli tego partnerstwa nie będzie, zostaniemy zmuszeni do organizacji coraz bardziej radykalnych form protestu - zapowiada Urbanowicz.

Zenon Baranowski