Pakiet od nowa
Sobota, 27 października 2012 (02:06)Polska powinna renegocjować pakiet energetyczno-klimatyczny. Opozycja proponuje zmiany unijnego prawa, które ogranicza koszty jego wprowadzenia.
Pakiet energetyczno-klimatyczny, jaki forsuje Unia Europejska na obszarze całego swojego terytorium, zagraża rozwojowi gospodarek opartych na węglu. Takim państwem jest z pewnością Polska, o czym mówią głośno eksperci, ekonomiści oraz przedstawiciele branż: energetycznej czy górniczej.
Jego stopniowe wprowadzanie w życie doprowadzi już od przyszłego roku do gwałtownego wzrostu cen energii elektrycznej.
- Jesteśmy przekonani o tym, że pakiet powinien być zmieniony i renegocjowany przez Polskę - podkreśla szef Klubu Parlamentarnego PiS i zapowiada, że jego partia przygotuje propozycję zmiany unijnego prawa w tej kwestii, która będzie uwzględniała interesy polskiej gospodarki, przedsiębiorstw i konsumentów.
Zostanie ona w najbliższym czasie przedstawiona Komisji Europejskiej.
- Proponujemy włączenie pochłaniania dwutlenku węgla przez lasy państwowe do europejskiego handlu emisjami. Do tego dochodzi oferta współpracy dotyczącej polskich osiągnięć naukowych w tej dziedzinie, tak by były one również realizowane przez UE. Chodzi nam także o współpracę w temacie odnawialnych źródeł energii - tłumaczy prof. Jan Szyszko, były minister środowiska.
W jego ocenie, polskie lasy i ich możliwości pochłaniania dwutlenku węgla są ogromną szansą dla Europy. Podobnie jak geotermia.
- Pod warunkiem, że będą stosowane nie tylko i wyłącznie metody lansowane przez międzynarodowe lobby, jak ma to miejsce obecnie, ale także te, które są korzystne dla poszczególnych krajów. W Polsce takim przedsięwzięciem jest geotermia - mówi Szyszko.
Jak się okazuje, jeden odwiert geotermii toruńskiej daje 550 ton ciepłej wody o temperaturze powyżej 60 stopni na godzinę. Jest o wiele bardziej efektywną metodą pozyskiwania ciepła niż wiatraki, gdyż funkcjonuje 24 godziny na dobę bez względu na porę roku i dnia.
- To stały dopływ ciepła - podkreśla.
Dwa tygodnie temu polski Sejm z inicjatywy posłów PiS przyjął uchwałę w sprawie racjonalnego wdrażania polityki klimatycznej. Ocenia ona bardzo krytycznie propozycję Komisji Europejskiej w sprawie budowy gospodarki niskowęglowej, forsowany przez Komisję Europejską pakiet energetyczno-klimatyczny.
W ciągu ostatnich dni, również z inicjatywy PiS, odbyła się międzynarodowa konferencja na ten temat. Jej konkluzją jest fakt, że pakiet zagraża rozwojowi państwa, w tym rodzimym przedsiębiorstwom, a wprowadzenie w życie jego zapisów oznacza wzrost cen energii, ograniczenie wydobycia węgla i wzrost bezrobocia. Ogólnie pakiet jest niezwykle szkodliwy dla polskiej gospodarki.
- Mimo że odwołuje się do protokołu z Kioto, nie ma z nim wiele wspólnego. Podczas konferencji udowodniliśmy, że taki sam efekt, który zakładają unijne propozycje, można osiągnąć inaczej, zgodnie z potrzebami człowieka - zaznacza prof. Jan Szyszko.
Zdaniem ekspertów, geologiczne składowanie dwutlenku węgla przy cenach dochodzących do 100 euro za tonę można osiągnąć, wykorzystując do tego polskie lasy państwowe. W opinii byłego ministra środowiska, są one w stanie pochłaniać kilkadziesiąt milionów ton dwutlenku węgla przy cenach kilkunastokrotnie niższych niż ceny wtłaczania go np. do pokładów geologicznych pod powierzchnię ziemi.
- Potrzeba tylko specjalistów, którzy będą potrafili to zrobić. Takich specjalistów kształcą polskie szkoły wyższe, m.in. Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego, a także Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu na kierunku polityka ochrony środowiska. Nasi studenci i absolwenci nie muszą w Unii myć szyb i podawać dań w restauracjach, ale również mogą pomóc w wywiązywaniu się UE z jej zobowiązań międzynarodowych dotyczących polityki klimatycznej - dodaje Szyszko.
Cele unijnej polityki klimatyczno-energetycznej zakładają do 2020 r. 20-procentową redukcję emisji gazów cieplarnianych, zwiększenie efektywności wykorzystania energii o 20 proc. oraz zwiększenie udziału energii ze źródeł odnawialnych do 20 procent. Na początku przyszłego roku na Śląsku szykuje się strajk generalny.
Przedstawiciele czterech największych związków zawodowych działających w tym regionie: NSZZ "Solidarność", OPZZ, Forum Związków Zawodowych i Sierpień ´80, powołały wspólny komitet protestacyjno-strajkowy. Związkowcy domagają się m.in. wprowadzenia rekompensat dla przedsiębiorstw objętych skutkami pakietu klimatyczno-energetycznego.
Chodzi o przekazanie pieniędzy pochodzących z narzuconych przez Unię Europejską opłat za ponadnormatywną emisję tzw. gazów cieplarnianych (pakiet klimatyczny) na rekompensaty dla branż energochłonnych, tak jak w Austrii, Niemczech czy Wielkiej Brytanii, a nie do budżetu państwa.
Maciej Walaszczyk