• Sobota, 9 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Kareny, Beginy

Nie ma usprawiedliwienia dla tej konwencji

Poniedziałek, 13 kwietnia 2015 (13:38)

Stanowisko Poseł Anny Sobeckiej w związku z podpisaniem przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Konwencji Rady Europy w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

W związku z podpisaniem przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Konwencji Rady Europy w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej wyrażam stanowczy sprzeciw wobec tej decyzji.

Po zapoznaniu się z dokumentem stwierdzam, że w Konwencji Rady Europy nie chodzi o rozwiązanie tego problemu. Pod pozorem przeciwdziałania przemocy zmierza ona do wymuszenia zmian społecznych, niszczących małżeństwo, rodzinę, wychowanie dzieci i polską tradycję. Konwencja niesie za sobą poważne zagrożenie dla systemu edukacji w naszym kraju. Nastawiona jest na walkę z moralnością chrześcijańską i wartościami określonymi w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Warto przypomnieć, że Konwencja Rady Europy o przemocy wobec kobiet i przemocy domowej: bazuje na ideologii gender, a jej ratyfikacja narusza art. 25 ust. 2 Konstytucji RP, który zobowiązuje władze publiczne do bezstronności w sprawach światopoglądowych i filozoficznych. Dokument ten narzuca genderową definicję płci, która wprowadzi zamęt do polskiego systemu prawnego, a zwłaszcza prawa rodzinnego oraz przewiduje wprowadzenie do programów nauczania treści, które w polskim społeczeństwie są nieakceptowane (m.in. nauczanie o niestereotypowych rolach płciowych) oraz sprzeczne z art. 48 ust. 1 Konstytucji RP, który przyznaje rodzicom prawo do decydującego wpływu na kształt edukacji ich dzieci.

Problem przeciwdziałania przemocy domowej jest w Polsce przedmiotem rozbudowanej regulacji ustawowej, a wskaźnik przemocy domowej w Polsce jest jednym z najniższych w Europie. W związku z powyższym nie istnieją obecnie jakiekolwiek względy prawne czy społeczne, które usprawiedliwiałby przyjęcie kolejnej, kosztownej regulacji w tej mierze.

Mając na uwadze zbliżające się wybory prezydenckie, trzeba mocno podkreślić, że osobom, którym zależy na dobru naszej Ojczyzny, Kościele i rodzinie, a przede wszystkim na przyszłości naszej cywilizacji nie wolno głosować na kandydata, który podpisuje się pod przyjęciem powyższej Konwencji.

Z poważaniem

Anna Sobecka