• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Formuła 1 bez Red Bulla?

Piątek, 10 kwietnia 2015 (20:15)

Może się to wydawać nieprawdopodobne, ale Red Bull może nie dokończyć obecnego sezonu mistrzostw świata Formuły 1. Właściciel zespołu rozważa taki scenariusz, o ile Renault nie poprawi dostarczanej mu jednostki napędowej.

Red Bull przyzwyczaił się do zwycięstw. Przez cztery kolejne sezony w Formule 1 nie było na niego siły, Niemiec Sebastian Vettel hurtowo zdobywał mistrzowskie tytuły, a team wygrywał klasyfikację konstruktorów. Wszystko zmieniło się w poprzednim roku, gdy rolę dominatora przejął Mercedes, a Red Bull, podobnie jak cała reszta stawki, bezradnie przyglądał się jego sukcesom. Już wtedy przedstawiciele ekipy narzekali na silniki dostarczane przez Renault. Teraz narzekania zmieniły się w zmasowaną krytykę, połączoną z groźbami. Podobno poważnymi.

Kawalkada F1 przebywa obecnie w Szanghaju, gdzie w niedzielę odbędzie się Grand Prix Chin. Sportowa rywalizacja znalazła się jednak w cieniu wypowiedzi Dietricha Mateschitza, właściciela Red Bulla, który przyznał, że rozważa wycofanie zespołu z mistrzostw. – Jeśli nie dostaniemy od Renault silnika tak szybkiego jak jednostki Mercedesa i Ferrari, to nie będziemy mieli szans na sukces. A w takiej sytuacji finansowanie zespołu straci sens – powiedział austriacki miliarder. Dodał, że pozostanie w mistrzostwach tylko wówczas, jeśli jego zespół będzie konkurencyjny wobec najlepszych rywali. W innym wypadku może nawet wycofać team w trakcie sezonu, zerwać umowę z Renault i powrócić do rywalizacji, już z innym dostawcą silników, w niedalekiej przyszłości. Czy to tylko teoretyczne rozważania i próby wywarcia presji na francuskim koncernie, czy też coś poważniejszego, przekonamy się niedługo.

Faktem jest, że w obu tegorocznych eliminacjach cyklu bolidy Red Bulla były zdecydowanie wolniejsze od rywali. Dziś, podczas jazd treningowych na torze w Szanghaju, sytuacja nieco się na korzyść zmieniła. Australijczyk Daniel Ricciardo piątek określił nawet mianem „dobrego”. – Nasze tempo wyglądało całkiem nieźle, poprawki aerodynamiczne się spisały, a układ napędowy cały czas się poprawia. Zmierzamy w dobrym kierunku – przyznał. Nieco gorszy humor miał jedynie Rosjanin Daniił Kwiat, w którego bolidzie szwankowały hamulce. – W pewnym momencie wydawało mi się nawet, że nie zdołam się zatrzymać – podkreślił.

Obie dzisiejsze sesje treningowe, dodajmy, wygrał broniący tytułu Brytyjczyk Lewis Hamilton z Mercedesa.

Piotr Skrobisz