• Sobota, 9 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Kareny, Beginy

Rozprawa bez Arabskiego

Czwartek, 9 kwietnia 2015 (20:02)

Tomasz Arabski, były szef kancelarii premiera Donalda Tuska, nie stawił się na przesłuchanie w procesie szefa BOR Pawła Bielawnego dotyczącego złego zabezpieczenia lotów do Smoleńska.

Arabski, obecnie ambasador Polski w Hiszpanii, przesłał dzisiaj rano do sądu usprawiedliwienie, że nie może się stawić z powodu odwołania jego lotu, co jest spowodowane strajkiem kontrolerów lotnisk we Francji. Arabski jako były szef kancelarii premiera odgrywał kluczową rolę przy organizacji wizyty premiera i prezydenta w kwietniu 2010 r. Złożony kilka miesięcy temu prywatny akt oskarżenia dotyczący nieprawidłowości przy organizacji lotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Smoleńska obejmuje m.in. jego. Przesłuchanie Arabskiego ma się odbyć 19 maja.

W procesie zeznawał były szef 36. specjalnego pułku lotnictwa transportowego Ryszard R. Prokuratura wojskowa już kilka lat temu postawiła mu zarzuty o niedopełnienie obowiązków odnośnie do organizacji lotu do Smoleńska. Chciał on odmówić składania zeznań ze względu na te zarzuty, ale sąd pouczył go, że nie ma podstaw do skorzystania z takiego prawa, ponieważ w tej konkretnej sprawie oskarżony jest Bielawny, a nie on.

Pytany przez sąd Ryszard R. zasłaniał się wielokrotnie niepamięcią. Zaznaczył, że nie było informacji, iż lotnisko w Smoleńsku jest nieczynne. – Takiej informacji nie miałem – stwierdził. – Miałem zapewnienie, że będą służby i lotnisko będzie otwarte – dodał. – Nie przypominam sobie sytuacji, żeby dochodziło do lądowania na lotnisku nieczynnym – kontynuował.

– Świadek zaczął od tego, że przeciwko niemu jest postępowanie prokuratorskie, to miało istotny wpływ na postawę świadka i jego zeznania, jest to zrozumiałe – ocenia mec. Piotr Pszczółkowski reprezentujący w procesie Jarosława Kaczyńskiego będącego oskarżycielem posiłkowym. Adwokat dodaje, że zeznania byłego szefa specpułku lotniczego były na „dużym stopniu ogólności”. 

Zenon Baranowski