Poprawianie własnych błędów
Środa, 8 kwietnia 2015 (20:59)Z dr. Krzysztofem Kaszubą, ekonomistą, rektorem Wyższej Szkoły Zarządzania w Rzeszowie, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Od tego roku do kodeksu karnego skarbowego wprowadzono nowy artykuł, zgodnie z którym niezłożenie w terminie do urzędu skarbowego sprawozdania finansowego, opinii lub raportu biegłego stanowi wykroczenie skarbowe i podlega karze grzywny do 35 tysięcy złotych. To kolejny bat na przedsiębiorców, jaki od rządu otrzymał fiskus…?
– Ten bat niestety został wymuszony przez przedsiębiorców. Jest następstwem chronienia przez wiele wcześniejszych rządów, a szczególnie rząd premiera Donalda Tuska, szkodliwych dla Polski i polskiej gospodarki działań i zachowań tzw. przedsiębiorców, znanych np. z afery Amber Gold, czy też przyjaciół słynnych rozmówców na cmentarzu. Dostęp do informacji o podstawowych wynikach finansowych firm jest miarą przejrzystości systemu gospodarczego danego kraju. Im więcej przejrzystości, tym lepiej kraj funkcjonuje, tym mniej oszustów gospodarczych, tym mniejsze dysproporcje społeczne. Przykładem są np. kraje skandynawskie. Niestety minionych 25 lat przyzwyczaiło przedsiębiorców, że można lekceważyć obowiązki związane z informacją o podstawowych danych finansowych dotyczących działalności gospodarczej. Ta informacja jest potrzebna m.in. innym przedsiębiorcom, którzy chcą mieć pewność, że ich partnerem gospodarczym jest racjonalnie działająca firma. Warto przypomnieć, że w czasie krótkich rządów Prawa i Sprawiedliwości, w latach 2005-2007, znacząco poprawiła się m.in. płynność przedsiębiorstw, mniej było zaległości płatniczych, lepszy był dostęp do informacji o przedsiębiorstwach.
Z czego to wynikało?
– Wielu przedsiębiorców uznało, że warto działać zgodnie z obowiązującym prawem. Inna sprawa to fakt, że niektóre z ówczesnych działań PiS, mające na celu uporządkowanie m.in. sfery moralnej, np. lustracja ważna z punktu widzenia przejrzystości działań gospodarczych, zostały okrzyknięte przez miłośników tzw. geremkowszczyzny za działania faszystowskie.
Dotychczas kodeks karny skarbowy nie przewidywał sankcji za niezłożenie sprawozdania finansowego do urzędu skarbowego?
– Po aferze Amber Gold, w 2012 r., podwyższono tylko karę finansową za niezłożenie sprawozdań. Z kolei członkowie spółek kapitałowych, tj. akcyjnych i z ograniczoną odpowiedzialnością, a w spółkach osobowych – wspólnicy prowadzący sprawy spółki, na podstawie ustawy o rachunkowości mogli być skazani na karę ograniczenia wolności.
Jak te nowe restrykcyjne przepisy mają się do przyjaznej polityki wobec przedsiębiorców, zapowiadanej chociażby przez wicepremiera Piechocińskiego, który mówił, że państwo i urzędnicy mają pomagać przedsiębiorcom i wspierać ich?
– Nie ulega wątpliwości, że byłoby bardzo dobrze dla polskiej gospodarki, gdyby przedsiębiorcy działający w Polsce byli traktowani przynajmniej tak, jak inwestorzy zagraniczni. Innymi słowy, gdyby państwo i urzędnicy przynajmniej nie przeszkadzali przedsiębiorcom, gdyby przedsiębiorca miał prawo do jednej pomyłki, a nie był natychmiast niszczony, często z powodów sympatii czy antypatii polityczno-światopoglądowych. Wreszcie byłoby dobrze, gdyby rządowo-parlamentarne sekty ekonomicznych analfabetów i szkodników zniknęły z polskiego parlamentu, a w ich miejsce pojawili się ludzie rozumni i rozpoczęli urzędowanie od likwidacji tysięcy nikomu niepotrzebnych ustaw, rozporządzeń, interpretacji itd. Gdyby tzw. urzędnicy z tzw. Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP, zamiast rozpowszechniania antypolskich, gebelsowsko-stalinowskich, nazistowskich produktów i kłamstw zabrali się do roboty i wspierali polskich przedsiębiorców i inwestorów w świecie.
Tak czy inaczej czy ta nowa forma dyscyplinowania była potrzebna?
– Niestety na początku bieżącej dekady na ok. 300 tys. podmiotów zarejestrowanych w KRS tylko połowa składała sprawozdania. W nieskładaniu sprawozdań specjalizowały się głównie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Niestety rządy antypolskich polityków, gardzących prawem i uczciwością, specjalistów z platformy paserów (wystarczy tylko wspomnieć słynne czasy grabieży majątku narodowego przez firmy zarządzające NFI), szmalcowników i oszustów doprowadziły do wyprzedaży za bezcen majątku narodowego i zniszczenia setek dużych polskich przedsiębiorstw. Efektem jest potężny dług publiczny, zadłużenie zagraniczne i rosnące zobowiązania państwa polskiego wobec Polaków. Razem jest to ok. 3 bilionów złotych. Warto też pamiętać, że za chwilę skończą się tzw. środki unijne. Ta nowa forma dyscyplinowania przedsiębiorców, również największych światowych korporacji działających w Polsce, była niestety potrzebna jako następstwo wieloletnich zaniedbań. Rządzący zaczynają się budzić, ale obecni powinni już dawno odejść.
Mamy do czynienia z rozpaczliwą próbą łatania dziury budżetowej kosztem przedsiębiorców?
– Tymi drobnymi kwotami tak potężnej dziury budżetowej, a dokładniej mówiąc, dziury finansów publicznych, nie załatamy. Jeśli przedsiębiorca złoży sprawozdanie, to kary nie ma. Jedziesz na gapę, musisz się liczyć z karą. Sądzę, że większość przedsiębiorców zachowa się racjonalnie i zacznie składać sprawozdania do KRS, bo po prostu te sprawozdania i tak posiada. Czyli wpływy będą tak naprawdę niewielkie.