Poznali Go po Łamaniu Chleba
Poniedziałek, 6 kwietnia 2015 (08:20)Poniedziałek Wielkanocny
Z wydarzeń wielkanocnych te dwa
utkwiły mi bardzo w pamięci.
1. Emaus.
Cóż to za rozmowy prowadzicie między sobą
i jesteście smutni?
Nie wiesz, co się stało?
Nie słyszałeś o Jezusie, co był potężny
w czynach i w mowie? Słyszałem.
No i właśnie On jest trzeci dzień w grobie.
Ale Wy jesteście głupi i leniwi w myśleniu.
Przecież On mówił, że zmartwychwstanie.
No mówił, ale kto by w to wierzył.
I tłumaczył im od początku.
Słuchaj!
Tak się z Tobą dobrze rozmawia,
zostań z nami, ma się ku wieczorowi,
zjemy kolację, jutro pójdziesz dalej.
Wziął chleb,
łamał tak jak w czwartek
i poznali Go po Łamaniu Chleba.
Wrócili do Jerozolimy nocą
i powiedzieli uczniom: Widzieliśmy Pana
(por. Łk 24,13-35).
Widzisz, człowieku wiarą znudzony?
Ty nie chodzisz na Mszę Świętą,
Ty Go nigdy nie poznasz po Łamaniu Chleba.
2. Drugie wydarzenie, to z Tomaszem,
którego nazywają niewiernym,
a On tak głęboko uwierzył.
Dopóki nie włożę palca w Jego ręce
i ręki w Jego przebity bok – nie uwierzę!
Uwierzysz, Tomaszu, uwierzysz.
I za tydzień przyszedł do Niego
Zmartwychwstały – w Niedzielę Miłosierdzia
i powiedział do Tomasza.
Przyjdź i włóż palce w moje ręce i rękę
w mój przebity bok i nie bądź, chłopie,
niedowiarkiem, bo to dziś wstyd
mówić, że nie wierzę w Boga!
To z rozumem albo z sumieniem
coś nie tak. Nie będę sprawdzał Twoich ran,
ale gdy będzie Podniesienie,
gruchnę na kolana
i całemu światu wyznam:
Pan mój i Bóg mój
(J 20,24-29).
No widzisz, Tomaszu,
i po co tyle krzyku?
Wystarczy uwierzyć.
Ks. bp Józef Zawitkowski